poniedziałek, 3 lipca 2017

,,Teletubbies" 1/2017

Laa-Laa, Tinky Winky, Po oraz Dipsy to bohaterowie lat mojego dzieciństwa. Bardzo cieszę się, że najmłodsi (2-3 lata) także będą mogli z nimi obcować.


Pierwszy numer tego dwumiesięcznika ukazał się 28 czerwca i skierowany jest do najmłodszych dzieci. W cenie (9,99 zł) jest gazetka i gadżet - teletubiś z łóżeczkiem. O ile nie mam zastrzeżeń do wykonania plastikowej postaci, o tyle uważam, że kocyk do przykrycia mógłby być większy, a teletubiś zaprojektowany tak, by mógł leżeć na plecach, a nie tylko na boku :)


Przechodząc do samego czasopisma, ma ono bardzo różnorodne zadania - łączenie kropek, zastępowanie obrazków słowami, kolorowanie i podskakiwanie, dopasowywanie cieni, naukę cyfr, historyjkę do poczytania na dobranoc. Jest także wycinanie, wydzieranie i klejenie.


Uważam, że jak za tę cenę naprawdę opłaca się zainwestować w ten dwumiesięcznik. Oprócz tego, że dziecko przyjemnie spędzi czas wykonując zadania i jeszcze lepiej poznając bohaterów, to będzie miało jednego teletubisia na stałe do kolekcji. Dzięki temu czytanie i rozwiązywanie będzie jeszcze przyjemniejsze.


Teletubisie nie poszły w odstawkę, co bardzo mnie cieszy. Nie wiem, czy wiecie, ale początkowo jeden z nich był Murzynem, a teraz jest tylko lekko brązowy? To dobry przykład by porozmawiać z dzieckiem o inności i tolerancji.


Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Egmont.


3 komentarze:

  1. Mój synek uwielbia teletubisie więc będę miała na uwadze ten dwumiesięcznik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecę kuzynce. Mnie się raczej nie przyda.

    OdpowiedzUsuń