czwartek, 6 lipca 2017

,,Myśl do przytulania" Anna Szczęsna

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 302
Do kupienia: Tania Książka

,,Myśl do przytulania" Anny Szczęsnej to jedna z nowości wydawniczych dla kobiet, z którą postanowiłam się zapoznać. Ksiązka trafiła też na listę bestsellery.

30-letnia Hanna nie ma szczęścia do pracy i pieniędzy. Ledwo starcza jej od pierwszego do pierwszego, co prawda, mieszka w stolicy, ale w mieszkaniu, z którym średnio działa ogrzewanie, bona inne ją nie stać. Gdy jej przyjaciele odmieniają swoje życie, ona także postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i odpowiedzieć na tajemnicze ogłoszenie o pracy w bibliotece.

Książka ma dość sielski klimat, choć pojawiają się w niej życiowe problemy - przemoc, odtrącenie, brak perspektyw, oczekiwanie na dziecko, życie od pierwszego do pierwszego. Bardzo fajnie została przedstawiona tajemnicza miejscowość, w której wszystko jest rzekomo w porządku, ale tylko do czasu. W końcu mieszkańcy także mają swoje bardziej i mniej mroczne sekrety.

Nieco żałuję, że niektóre wątki nie zostały bardziej rozwinięte. Z chęcią poczytałabym więcej o Lusi, o matce i babci Łukasza, choć ta druga i tak została dość szczegółowo opisana. Z przyjemnością poczytałabym więcej o pracy w bibliotece. Co prawda, w ,,Myśli do przytulania" pojawia się trójkąt miłosny, ale ten wątek nie jest aż tak bardzo nachalny, jak w większości tego typu pozycji.

,,Myśl do przytulania" Anny Szczęsnej to pozycja, którą spokojnie pochłoniecie w wolniejsze popołudnie. Ja czytałam ją kilka dni z braku czasu, ale z chęcią wracałam do tych bohaterów. Z pewnością zapoznam się też z innymi książkami autorki.

Moja ocena: 4,5/6 



Za egzemplarz dziękuję księgarni 

4 komentarze:

  1. Ja jakiś leniwy dzień, czemu nie. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba lubić takie ksiażki, żeby móc czerpać z nich przyjemmność. Niestety tego w tego typu powiesciach nie potrafię, więc sobie odpuszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna okładka i fabuła również zachęca.

    OdpowiedzUsuń