wtorek, 27 czerwca 2017

,,Confess" Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 302
Do kupienia: Tania Książka

,,Confess" to już trzecia pozycja Colleen Hoover, z którą miałam okazję się zapoznać. Jakie wywarła na mnie wrażenie?

Auburn w wieku kilkunastu lat związana była z Adamem, który niestety umarł. Od tego czasu w życiu dziewczyny wiele się zmieniło. Obecnie poszukuje prawnika, na którego ją nie stać i dlatego w sumie pod wpływem impulsu korzysta z oferty pracy wywieszonej na drzwiach. Dzięki obsłudze klientów galerii ma zarobić aż 200 dolarów za 2 godziny. Nie przypuszcza jednak, że właściciel może jej się spodobać, co doprowadzi do wielu komplikacji w jej zagmatwanym już życiu.

Dwie poprzednie książki autorki, z którymi miałam okazję się zapoznać - ,,Maybe Someday" i ,,November 9" - w moim odczuciu były dobre, ale nie rewelacyjne. To samo mogę powiedzieć ,,Confess". Pomysł na fabułę jest dość ciekawy, choć w sumie od samego początku można domyślać się jej zakończenia. Jest kilka zaskakujących momentów, ale ogólnie powieść jest dość średnia.

Autorka w swojej najnowszej publikacji pokazuje, w jaki sposób przeszłość może wpłynąć na teraźniejszość i przyszłość, jak los może pokierować naszym życiu i spłatać nam miłe lub nieprzyjemne niespodzianki. Sporo tutaj zbiegów okoliczności, ale mniej wymagający czytelnicy mogą być tą książką oczarowani.

,,Confess" to jedna z powieści z kategorii bestsellery, a zarazem typowo młodzieżowy romans przeznaczony raczej do tego grona odbiorców, choć dorośli czytelnicy także mogą się z nim zapoznać w ramach popołudniowego relaksu. Czyta się naprawdę szybko, a ciekawym dodatkiem są obrazy namalowane przez Owena.


Moja ocena: 5/6 


Za egzemplarz dziękuję księgarni 

3 komentarze:

  1. Mam w planach tę książkę, tylko na razie z wolnym czasem u mnie krucho.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na średniaki nie mam obecnie czasu. Czekają na mnie inne lektury.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za literaturą młodzieżową, zwłaszcza gdy jest to romansidło.

    OdpowiedzUsuń