niedziela, 28 maja 2017

,,Portret zabójcy" Heather Graham

Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2014
Format: Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

Heather Graham ma na swoim koncie kilkadziesiąt utworów. Postanowiłam zapoznać się z jednym z nich.

Pięć lat wcześniej zginęła policjantka i choć wszystko wskazywało na samobójstwo, jej policyjny partner, a zarazem kochanek nigdy nie mógł w to uwierzyć. Po latach ta sprawa wiąże się z nową, w którą zaangażowany częściowo jest niedowierzający policjant. Czy te dwa wydarzenia naprawdę się łączą? Czy zmarła dowiedziała się czegoś przez co miała zginąć?

Książka ma dość silny wątek miłosny, co nieco zagłusza kryminalny aspekt sprawy. Jest to pozycja, od której z powodzeniem można się oderwać. Ot, lekkie czytadło z tajemnicą sprzed lat, które można przeczytać w wolnej chwili. Chyba miałam za duże oczekiwania, bo czuję się leko zawiedziona.

Styl Heather Graham jest bardzo prosty, więc kryminał czyta się dość szybko. Fabuła jest także dość ciekawa, jednak nie było tutaj efektu wow. Można zapoznać się z tą pozycją w wolne dni, ale nie ma co oczekiwać po niej jakiegoś wielkiego elementu zaskoczenia.

,,Portret zabójcy" to nie za wybitna lektura. Zapoznałam się z lepszymi pozycjami w dorobku autorki. Szczególnie podobają mi się te z duchami w tle. Po ,,Portrecie zabójcy" może obiecywałam sobie po prostu zbyt wiele.

Moja ocena: 3/6

4 komentarze:

  1. Pamiętam, że byłam z niej zadowolona nawet. Nie była zła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i mnie osobiście bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Portret zabójcy" to faktycznie lekki kryminał, który jednak warto przeczytać - choćby w wolny weekend lub kilka wiosenno-wakacyjnych wieczorów. Powinien spodobać się fanom takiego gatunku, którzy poszukują czegoś nieco lżejszego. Jaki książki Graham wolisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ekipą specjalną, która widzi i rozumie duchy.

      Usuń