wtorek, 30 maja 2017

,,Cena szczęścia" Krystyna Mirek

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 2017
Format : Książka
Liczba stron: 336
Do kupienia: Gandalf

Krystyna Mirek znów czaruje czytelników słowem. Tym razem zabiera nas do zamku hrabiego Canterdofa, gdzie zaczynają się przygotowania do ważnego wydarzenia w życiu Aleksandra. Czy nikt nie pokrzyżuje tych szyków?

Kate Milton dzięki pomocy wiedźmy Alice, jak nazywają ją okoliczni mieszkańcy, zdobyła serce hrabiego. Okazuje się jednak, że dawna kochanka nie zamierza ustąpić jej miejsca i knuje intrygę, mającą zatrzymać przy swoim boku dziedzica rodu Canterdofów. Choć młodzi darzą się prawdziwym uczuciem, nie wiadomo, czy tajemnicza klątwa ciążąca nad dworem nie dosięgnie młodej narzeczonej. Czy intrygi i rodzinne tajemnice nie zdołają zmącić przygotowań do ślubu?

Muszę przyznać, że pierwszy tom niekoniecznie przypadł mi do gustu. Nie potrafiłam wciągnąć się w historię przedstawioną w ,,Tajemnicy zamku". To znaczy, teoretycznie, wszystko było w porządku. Tajemnice, nieco magii, przesądów, rodzące się uczucie. Miałam jednak wrażenie, że to nie do końca klimaty, których wtedy szukałam. Postanowiłam jednak zapoznać się z tomem drugim, czyli ,,Ceną szczęścia", która o wiele bardziej mi się spodobała.

Kate to młoda dziewczyna, jeszcze niedoświadczona, prawdziwie zakochana po raz pierwszy. Aleksander ma za sobą dość bujną przeszłość erotyczną, mimo kolejnych związków wciąż wracał do kochanki. Okazuje się, że rodzinny dwór skrywa tajemnice od wielu lat, a żony, które ginęły, być może zdołały choć w części je rozwiązać. Czy Kate będzie na tyle bystra, że sama wejdzie w paszczę lwa?

,,Cena szczęścia" to interesujący i niezwykle żywiołowy drugi z zaplanowanych trzech tomów sagi rodu Canterdofów.  Nieoczekiwane zwroty akcji i mrożące krew w żyłach zakończenie pozostawia nadzieję, że na zwieńczenie historii Krystyna Mirek nie da swoim czytelnikom czekać zbyt długo.

Moja ocena; 5/6

4 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej powieści Krystyny Mirek. Na szczęście mam zamiar to zmienić.

    OdpowiedzUsuń