niedziela, 30 kwietnia 2017

,,Niepowszedni. Porwanie" Justyna Drzewicka

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 408
Do kupienia: Gandalf

W ostatnim czasie mam wielką ochotę na książki młodzieżowe i fantastyczne. Korzystając z poleceń, skusiłam się na serię ,,Niepowszedni", której na razie wydano dwa tomy.

Niepowszedni to osoby z wyjątkowymi zdolnościami - rzadko trafiają się jednostki, które mają dwie jednocześnie. Alla je ma. Zazwyczaj ktoś umie leczyć lub zabijać, ma wyjątkowo dobry wzrok, potrafi doskonale walczyć. Takie talenty nie są dobrze postrzegane. Takie dzieci są porywane. To właśnie przytrafiło się głównym bohaterom książki. A najgorsze jest to, że wydał ich ktoś z wioski...

Początkowo nie bardzo mogłam wciągnąć się w tę historię, wydawała mi się nieco zbyt wolna. W drugiej połowie akcja zdecydowanie przyspiesza, pojawiają się coraz to nowe nieoczekiwane zwroty akcji. Gdy myślimy, że wszystko będzie dobrze, zawsze na bohaterów czeka jakiś zły uśmiech losu. Jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się w drugim tomie.

Fabuła jest z pewnością nietuzinkowa. Niepowszedni mają wyjątkowe talenty, dla których niektórzy są w stanie ich porwać i sprzedać, byle by się na tym dobrze obłowić. Autorka w swojej pozycji pokazuje, że na prawdziwych przyjaciół jednak zawsze można liczyć. Oni nawet w najtrudniejszych chwilach nigdy nas nie zawiodą.

,,Niepowszedni. Porwanie" to bardzo dobry, całkiem wciągający początek serii. Choć pierwsza część jest nieco słabsza, autorka rozwija się z każdą kolejną stroną. Jestem ciekawa, czym zaskoczy mnie w drugiej części, noszącej tytuł ,,Niepowszedni. W potrzasku".

Moja ocena: 4,5/6

5 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale przyznam szczerze, że to zupełnie nie moja bajka, więc i tak nie sięgnęłabym po nią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla samej, ciekawej fabuły, warto się chyba skusić na tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obiecałam sobie nie zaczynać już kolejnych serii,ale ta mnie zaintrygowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii, ale widzę, że zapowiada się całkiem obiecująco, dlatego wspomnę o tej książce mojej bratanicy.

    OdpowiedzUsuń