poniedziałek, 13 lutego 2017

Złota księga bajek - Kubuś i Przyjaciele i Smerfy

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Egmont

Złota księga bajek to seria, w którą zaopatrzyłam się w całości. Jak na razie wydanych jest 14 tomów. Postanowiłam się z nimi stopniowo zapoznawać.

Kubuś Puchatek, Prosiaczek, Krzyś, Królik, Maleństwo i Mama Kangurzyca, Kłapouchy, Tygrysek, Pan Sowa - to bohaterowie, których zna wiele pokoleń. Już w czasach mojego dzieciństwa (20 lat temu) ta bajka była bardzo popularna. Nie ma więc się czemu dziwić, że postanowiłam skusić się na tę pozycję.

Tematem przewodnim zbioru jest to, że Kubuś jest wiecznie głodny i wciąż szuka okazji, by najeść się miodu :) Może jest to nieco wyolbrzymione, ale naprawdę miałam wrażenie, że przez wszystkie opowiadania zajmuje się tylko tym. Opowiadania są m.in. o przyjęciu urodzinowym, pisaniu pamiętnika, sadzeniu nowych warzyw, o tym, że Maleństwo nie chciało iść spać.

Tekstu w porównaniu do innych pozycji z serii jest tutaj dość dużo, zazwyczaj znajduje się on na obu stronach. Dużo miejsca zajmują też ilustracje. Myślę, że nawet czytanie na głos nie zajmie zbyt wiele czasu, tym bardziej, że zazwyczaj czyta się po jednym-dwa opowiadania. Tekst jest niezwykle prosty, a na końcu jeden rozdział napisany jest wierszem.

,,Złota księga bajek. Kubuś i Przyjaciele" to wspaniała pozycja dla miłośników wiecznie głodnego misia i jego przyjaciół. Zbiór pokazuje, że na bliskie nam osoby możemy zawsze liczyć.

Moja ocena: 5,5/6



~*~


Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Egmont

Któż z Was nie zna mało sympatycznych Klakiera i Gargamela, którzy ciągle polują na Smerfy? Pewnie jest niewiele takich osób. Osobiście bardzo lubię te niebieskie stworki, więc skusiłam się na pozycję Złota księga bajek. Smerfy.

Odniosłam wrażenie, że w opowiadaniach przedstawionych w opisywanym zbiorze jakoś mało tego Gargamela i jego polowania na "ukochane" Smerfy. Pojawiają się za to inni bohaterowie, naprawdę sporo się dzieje. Na początku krótko zostali przedstawieni wszyscy smerfni bohaterowie, dzięki czemu młodszy czytelnik będzie mógł zorientować się, kto jest kim.

Możemy poczytać o uwięzieniu jednego ze smerfów, który dzięki magicznemu przedmiotowi pięknie śpiewał, o tym, jak Gargamel schwytał smerfy dzięki lustru, o przemianie jednego ze stworków w zieloną postać, o tym, jak Smerfy pomogły dzieciom, o zniknięciu wioski Smerfów i jeszcze kilku innych przygodach głównych bohaterów.

W porównaniu np. do Złota księga bajek. Kubuś i Przyjaciele, Smerfy mają bardzo mało tekstu. Czyta się naprawdę szybko, a za duży plus publikacji można uznać to, że są to opowiadania, których raczej nie oglądaliśmy w Wieczorynkach (przynajmniej ja nie kojarzyłam żadnej historii). Dzięki temu możemy poznać także inne przygody ulubionych bohaterów.

Całość napisana jest bardzo prostym językiem. Prawie całą stronę zajmuję ilustracje, są one bardzo kolorowe, naturalne. Doskonale dopełniają całości. Okładka jest lekko usztywniana. Pozycja może wydawać Wam się droga, ale zapewniam, że warto się w nią zaopatrzyć. Ja mam już całą serię Złotej księgi bajek.

,,Złota księga bajek. Smerfy" to pozycja niemalże obowiązkowa dla miłośników Smerfów. Zdradzę Wam w tajemnicy, że moim ulubionym bohaterem od lat niezmiennie jest Klakier :)

Moja ocena: 5,5/6




3 komentarze:

  1. Też lubiłam Klakiera, często było mi go bardzo żal. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajki mojego dzieciństwa, dosłownie je uwielbiam, czasem chciałoby się wrócić do tego czasu :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń