czwartek, 2 lutego 2017

,,November 9" Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Tania Książka

Colleen Hoover w ostatnim czasie szturmem wdarła się na polski młodzieżowy rynek. Czytelniczki co chwilę wyczekują jej kolejnej powieści. Czy i ,,November 9" zbiera same pozytywne recenzje?

W życiu każdego z nas mają miejsce sytuacje, na które kompletnie nie mamy wpływu. Teoretycznie tak też jest w przypadku spotkania Fallon i Bentona Jamesa Kesslera. Dziewczyna spotyka się z mało lubianym ojcem, który wypomina jej, że z obecnym wyglądem raczej nie ma szansy na karierę sceniczną, gdy przypadkiem dosiada się do nich Ben, jej fałszywy chłopak. Okazuje się jednak, że tych dwoje ma się ku sobie. Postanawiają, że przez cały rok nie będą się ze sobą kontaktować, a ich jedyne spotkania nastąpią 9 listopada. Po 5 latach zdecydują, co z ich wspólną przyszłością. Tymczasem wraz z upływem czasu dowiadują się o swojej przeszłości coraz więcej. Czy w obliczu nowych faktów ich znajomość ma szansę przetrwać?

Nie mam pojęcia, czy to ja miałam problem z wciągnięciem się w fabułę, czy pierwsze 100 stron było mało interesujących. Faktem pozostaje, że pozostałą część powieści przeczytałam z przyjemnością. Poznajemy dalsze losy znajomości Fallon i Bena, ich kolejne spotkania 9. listopada. Wzloty i upadki, które ich czekają, ale czy tak właśnie nie jest w prawdziwym życiu?

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Colleen Hoover. Muszę przyznać, że na tyle zadowalające, że mam ochotę sięgnąć po inne pozycje pisarki, tym bardziej, że ukazują się one w Polsce wyjątkowo często. Czy ,,November 9" ma szansę zostać zaliczoną do kategorii bestsellery? Z tego, co czytałam na innych blogach, akurat ta jest oceniana jako przeciętna.

,,November 9" to moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej autorki, jednak sądzę, że nie ostatnie. To piękna historia przypadkowej znajomości, która ma za sobą burzliwą przeszłość, ale i równie optymistyczną przyszłość.

Moja ocena: 4,5/6


Za egzemplarz dziękuję księgarni 

6 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż dalej czytało się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielką ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam za sobą trzy powieści Hoover - wszystkie okazały się całkiem niezłe, ale nie zauroczyły mnie tak mocno jak wiele innych blogerek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedługo zamierzam sięgnąć po twórczość Hoover i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na swojej czytelniczej liście. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się w końcu zapoznać z powieściami Hoover. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, lecz niestety w tej pozycji nie ma mojej rekomendacji :P Lektura ciekawa, ale jakby już znana :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń