środa, 11 stycznia 2017

,,Niebezpieczne kłamstwa" Becca Fitzpatrick

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 424
Do kupienia: Gandalf

Becca Fitzpatrick ma na swoim koncie znaną szerszemu gronu odbiorców sagę Szeptem, z którą nie miałam wielkiej ochoty się zapoznawać. Kilka miesięcy wcześniej skusiłam się na ,,Black Ice", a kilka dni temu nadeszła pora na lekturę ,,Niebezpiecznych kłamstw".

Estella musiała się ukrywać, była bowiem świadkiem koronnym. Na własne oczy widziała morderstwo, które popełnił groźny przestępca narkotykowy. Od tej pory musiała zerwać ze swoim dawnym życiem, zapomnieć o przyjaciołach i przyjąć nowe dane - od tamtej chwili stała się Stellą. W dawnym życiu miała chłopaka i przyjaciół, w nowym - matkę na odwyku, ojca, który nie chciał porzucić dawnego życia, więc nigdy więcej go nie zobaczy i nowego sąsiada, w którym może się zakochać.

Szczerze mówiąc, ,,Black Ice" było dla mnie lekturą przeciętną, ale korzystając z okazji, że zauważyłam w bibliotece ,,Niebezpieczne kłamstwa", postanowiłam się na nie skusić. Książkę czyta się bardzo szybko, jest dość wciągająca, ale i tak podczas jej czytania nie poczułam efektu wow. Zakończenie jest bardzo podobne do ,,Black Ice". Choć moment kulminacyjny następuje dość późno, to cały czas mamy wrażenie, że coś wisi nad bohaterami i czeka na swój moment.

Becca Fitzpatrick pisze książki typowo młodzieżowe i do tego grona odbiorców są one skierowane. W powieści nie ma odważniejszych scen, tak naprawdę maksymalnie trzy momenty nawiązują do stosunków intymnych, więc nie ma się czym martwić, jeśli ktoś nie lubi takich scen w powieściach.

Książka opowiada o dziewczynie, która z dnia na dzień musi porzucić wszystko - rodzinę, dom, przyjaciół. Nie wolno jej się z nikim kontaktować, ściga ją wysoko postawiony człowiek od karcerów narkotykowych. Mimo tego, że mieszka bardzo daleko i tak ktoś może ją rozpoznać.

,,Niebezpieczne kłamstwa" pokazują, że jedna nieprawda może pociągnąć za sobą kolejne kłamstwa. Z czasem coraz trudniej będzie nam się wyplątać z sieci intryg, a to nie koniec problemów Stelli...

Moja ocena: 5/6

4 komentarze:

  1. Czytałam - taka raczej lżejsza młodzieżówka, ale z ciekawszymi wątkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam. Nie mam jej w najbliższych planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś widziałam okładkę, ale gdzie to nie mam pojęcia :) z moim roztrzepaniem to może się okazać, że mam egzemplarz w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam i wspominam ją całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń