wtorek, 10 stycznia 2017

,,Miód na serce" Edyta Świętek

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Gandalf

Edyta Świętek to autorka coraz bardziej znana w literackim świecie. Sama zapoznałam się z kilkoma jej pozycjami, a ponieważ ,,Miód na serce" jest bardzo zachwalaną publikacją, postanowiłam zapoznać się także też z nią.

Ciaputek jest mamejowaty, nic nie potrafi zrobić ani przy sobie, ani tym bardziej przy dziecku. Pewna dziewczyna postanowiła go usidlić, jednak nie przypuszczała wtedy, że jej mąż nic nie będzie robił, a ona będzie musiała zatroszczyć się nie tylko o dziecko, ale także od Ciaputka. Pewnego dnia postanawia więc odejść i do tego momentu jest to zabawna część książki. Następnie kobieta ginie w wypadku, a Ciaptutek musi przestać być Ciaputkiem, nauczyć się opieki nad Iwonką, zarobić o dom i zadbać o siebie i córeczkę.

Pierwsze kilkadziesiąt stron książki może zapowiadać, że będzie to powieść typowo do pośmiania i zrelaksowania się. Nic bardziej mylnego. Choć początek jest bardzo rozrywkowy, to dalej Edyta Świętek nie oszczędza swoich bohaterów. Główny bohater książki zostaje wystawiony na ciężką próbę, pojawia się także Patrycja, którą los nie oszczędzał.

Sądziłam, że cała książka będzie o Krystianie, tacie Iwonki, a tymczasem nie wiadomo skąd pojawia się Patrycja ze swoimi koleżankami i jej osoba zajmuje sporą część książki. Co prawda, wszystko później się ładnie łączy, ale i tak zabrakło mi w tej powieści nieco więcej głównego bohatera i Iwonki.

W powieści występują postacie z publikacji ,,Cappuccino z cynamonem", jednak zaręczam, że ,,Miód na serce" można czytać całkowicie oddzielnie. Nie czytałam pierwszej wspomnianej pozycji i w niczym nie przeszkodziło to w lekturze tej publikacji.

,,Miód na serce" to słodko-gorzka opowieść o tym, ze to co mamy, doceniamy dopiero w chwili, gdy to stracimy. Opowiada o tym, że nie warto się poddawać, gdyż nawet z najbardziej zagmatwanej sytuacji jest jakieś wyjście.

Moja ocena: 4,5/6

5 komentarzy:

  1. Ja też nie czytałam pierwszej pozycji. Bardzo lubię prozę autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ale chętnie nadrobię zaległości. Wprawdzie ostatnio czytałam dość sporo książek, które pozwalają docenić obecny stan rzeczy, ale mam ochtę na kolejną! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że można to oddzielnie czytać :) bo mam ochotę a nie znam wcześniejszych części :)

    OdpowiedzUsuń