wtorek, 24 stycznia 2017

,,Ender" Lissa Price

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 334
Do kupienia: Gandalf

,,Starter", pierwszy tom serii Lissy Price, przeczytałam dość szybko, choć nie do końca jest to lektura, która trafia w moje gusta. Postanowiłam skusić się też na ,,Ender", kontynuację cyklu.

Helena nie żyje, Callie nadal słyszy w swojej głowie głosy, odczuwa też wspomnienia zmarłej. Stary Człowiek nadal o niej nie zapomniał i szantażem chce wymóc na niej współpracę. Jak by tego było mało, pojawia się nowy bohater, który twierdzi, że sporo wie o wszczepianych chipach. Czy Callie może mu zaufać? Czy ojciec bohaterki naprawdę umarł?

Nie lubię mieć niedokończonych serii, zwłaszcza, jeśli dalsze tomy mam na półce. Z tego też powodu zabrałam się za lekturę ,,Endera". Akcja jest nieco szybsza niż w ,,Starterze", pojawia się kilka zaskakujących momentów, ale i tak nadal zabrakło mi opisu świata sprzed lub samej wojny. Pojawia się kilka zdań na ten temat, ale nadal nic tak naprawdę nie wiadomo.

Rozumiem, że Lissa Price dopiero debiutuje i zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym jej cykl bardzo się podobał. Ja jednak uważam, że jest dość przeciętny. Co prawda, pomysł na fabułę jest nowatorski, są Starterzy, Enderzy, pojawia się też trzecia nazwa nielicznych, którzy przetrwali. Jest to na pewno coś nowego, lecz nie do końca czuję się usatysfakcjonowana z lektury.

Styl autorki jest bardzo lekki, język prosty, dzięki czemu czyta się dość szybko. Akcja mogłaby być nieco szybsza, bo momentami czytało się z lekkim znużeniem. Jak już wspomniałam wcześniej, mimo wszystko chciałam jednak dokończyć serię, skoro kupiłam oba tomy.

,,Ender" to dość ciekawa kontynuacja, która zamyka i rozjaśnia kilka wątków z pierwszej części. Czyta się szybciej, niż ,,Starter", ale i tak czegoś mi w niej zabrakło.

Moja ocena: 4/6

2 komentarze: