środa, 14 grudnia 2016

,,Klejnot", ,,Biała róża", ,,Czarny Klucz" Amy Ewing

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 384
Do kupienia: Jaguar

Amy Ewing do tej pory nie była dla mnie znaną pisarką, ale zainteresowana fabułą trylogii ,,Klejnot" postanowiłam zapoznać się z jej twórczością.

Samotne Miasto podzielone jest na obszary. Klejnot - dzielnica elity. Błoto - tych najuboższych. Nastolatki z Błota, które mają spełniające normy, wyjątkowe geny po odpowiednim badaniu mają przejść szkolenie i stać się surogatkami pań z Klejnotu. Violet jest jedną z nich. Szybko jednak odkrywa, że świat elity różni się od tego przedstawianego przez ich opiekunów w trakcie szkolenia.

Pierwszy tom jest najobszerniejszy, ale przez tę część przemknęłam w mgnieniu oka. Jest w niej chyba najwięcej faktów, sporo się dzieje, nie ma czasu na nudę. Wciąż dowiadujemy się czegoś nowego, a po skończeniu tomu mamy ochotę natychmiast zapoznać się z jego kontynuacją. Ksiązka jest bardzo pięknie wydana, z dużą czcionką, więc czyta się bardzo szybko.


Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Jaguar

Jak już wspomniałam, natychmiast po zakończeniu ,,Klejnotu" zabrałam się za lekturę ,,Białej róży". W tym tomie poznajemy nowych bohaterów, odkrywamy co nieco z przeszłości Luciena, choć muszę przyznać, że od początku bardzo go lubiłam., Nieco przeszkadzał mi zabieg z rzekomym niepamiętaniem pamiętnych słów przez Violet, ale po kilkuset stronach wspaniałomyślnie sobie przypomniała, kto je wcześniej wypowiedział.

Biała róża to miejsce szczególne, gdzie Violet odkrywa swoje inne magiczne umiejętności. To właśnie w tym tomie trwają przygotowania do buntu, który ma mieć miejsce w ,,Czarnym Kluczu". Swoją drogą, tajemnica Czarnego Klucza jest też fascynująca, co to jest, skąd się wzięło. Na pewno będziecie zaskoczeni tym, co przeczytacie.

Ta część obfituje już w mniejszą akcję, nadal czyta się dość przyjemnie, ale nie ma już tego efektu wow, jak w przypadku pierwszej części. Mimo wszystko, strony przewraca się błyskawicznie. Byłam bardzo ciekawa losów Violet i jej przyjaciół, więc czytałam dalej. Styl autorki pozostał bez zmian, ale to pierwszy tom wywarł na mnie większe wrażenie.



Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 320
Do kupienia: Jaguar

Po skończeniu ,,Białej róży" przychodzi czas na zapoznanie się ze zwieńczeniem serii, czyli ,,Czarnym Kluczem". W tej części dość sporo się dzieje, ale wszystko jest bez większych emocji. Jak to bywa w tego typu pozycjach, i tak wiemy, kto musi wygrać bunt.

Violet zaskakuje wszystkich, gdy podejmuje niecodzienną decyzją. Towarzysz Ash także nie chce pozostać bierny. Czarny Klucz wciąż działa, choć Violet zdaje sobie sprawę z jego działania, gdy efekty dosięgają bezpośrednio znajome jej osoby. Diuszesa Jeziora wciąż knuje, na jaw wychodzą nowe fakty związane z Hierarchą. Ma miejsce zamach, w wyniku którego ma zginąć surogatka. 

Zakończenie jest  bardzo otwarte, nadal wiele rzeczy nie zostało wyjaśnione, a już czytamy ostatnie zdania książki. Z chęcią przeczytałabym bardziej rozbudowany trzeci tom, by dowiedzieć się więcej o tym, co stało się po buncie. Z takim zakończeniem autorka zostawia czytelników z wielką niewiadomą. 

Jak wspomniałam, pierwszy tom wywarł na mnie największe wrażenie. Pozostałe są ciekawe, ale jest w nich mniej akcji, są mniej wciągające. Mimo wszystko całą serię przeczytałam w dwa dni. Po jej zakończeniu nie czuję wielkiego efektu wow, ale cieszę się, że zapoznałam się na raz z wszystkimi tomami.

,,Klejnot" to praca magisterska Amy Ewing. Później postanowiła dopisać kolejne tomy, które nie są tak udane, jak początek serii, ale i tak warto się z nimi zapoznać, gdy przeczytamy już początek cyklu.

Seria polecana jest miłośniczkom serii ,,Rywalki", przez której pierwszy tom nie przebrnęłam. Być może kiedyś się to zmieni, ale na chwilę obecną ,,Klejnot" jest dla mnie ciekawszy.

Moja ocena całej serii: 5/6


Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Jaguar.


Książki biorą udział w wyzwaniu







5 komentarzy:

  1. Bardzo nie lubię otwartych zakończeń, bo jestem z tych osób, które nienawidzą się domyślać - u mnie musi być wszystko przedstawione czarno na białym. Niemniej cała seria wydaje się intrygująca, więc może kiedyś jednak dam się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze pierwszej części tej serii. Szkoda, że nie było efektu wow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro szału nie ma, to spasuje.Poza tym nie nie lubię otwartych zakończeń, wręcz to mnie drażni.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Rywalek" nie czytałam, ale raczej na razie po tę serię nie sięgnę. Może na tę serię trafię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. III tom mam w planach :) Dokończyć trzeba cykl ;)

    OdpowiedzUsuń