wtorek, 8 listopada 2016

,,Niemy krzyk" Angela Marsons

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 416
Do kupienia: Gandalf

Angela Marsons była mi zupełnie nieznana do czasu, gdy nie wypatrzyłam na bibliotecznej półce drugiego tomu jej kryminalnej serii, czyli ,,Diabelskiej gry". Książka nie do końca mnie zachwyciła, jednak gdy zauważyłam ,,Niemy krzyk", czyli początek cyklu, także postanowiłam się z nim zapoznać.

Piątka ludzi ma tajemnicę, która przetrwała już 10 lat. Wiedzą, że nikt nie może ich zdradzić, bo jednocześnie wydałby wyrok na samego siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby, zamieszane w tajemniczą sprawę, zaczynają powoli ginąć...

Pomysł na fabułę, tak, jak w przypadku ,,Diabelskiej gry", jest nietuzinkowy. Autorka doskonale prowadzi fabułę, kreuje bohaterów, z których niemal każdy ma coś na sumieniu. Bardzo trudno jest wytypować osoby zaangażowane w sprawę sprzed lat, a jeszcze trudniej dowieść, dlaczego to robili. Okazuje się, że żyjący skrywają naprawdę wielkie sekrety.

Książkę czyta się bardzo szybko.Zapoznałam się z nią w ciągu jednego dnia, bo byłam bardzo ciekawa jej zakończenia. Gdy już byłam pewna, że wszystko jest dla mnie jasne, autorka zaserwowała jeszcze jeden wątek wbijający w fotel. Tego na pewno się nie spodziewacie. Styl Angeli Marsons jest bardzo prosty, a czcionka duża, nie ma dłużyzn w trakcie lektury.

,,Niemy krzyk" to tak naprawdę wielowątkowa historia, w której dopiero poznajemy głównych bohaterów. Usatysfakcjonowała mnie bardziej, niż drugi tom serii, jednak zdecydowaną zaletą cyklu jest to, że ,,Diabelską grę" można czytać bez znajomości ,,Niemego krzyku".

Moja ocena: 5/6




6 komentarzy:

  1. Intrygujący pomysł na fabułę. Zainteresowała mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, czytałam "Diabelską grę" nie znając tej książki i nie miałam problemu z połapaniem się w fabule ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, widzę, że tym razem coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również nie znam twórczości tej autorki, ale po Twojej recenzji widzę, ze muszę to zmienić. Najbardziej zaintrygowała mnie fabuła - tak jak piszesz nietuzinkowa.
    P.S. Przeczytałaś 400 stron w jeden dzień?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Czytam bardzo szybko, moim zdaniem :)

      Usuń
  5. Cieszę się, że tak wciąga, a przynajmniej tom pierwszy ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń