piątek, 11 listopada 2016

,,Diabelska gra" Angela Marsons

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 416
Do kupienia: Gandalf

Angela Marsons do tej pory stworzyła dwutomowy cykl kryminalny. Z racji tego, ze nie chciało mi się czekać aż ,,Niemy krzyk" będzie dostępny w bibliotece, skusiłam się od razu na ,,Diabelską grę".

Fabuła skupia się przede wszystkim na dwóch wątkach - gwałconych dziewczynkach, filmowanych przez ojca. Matka podobno nic nie wiedziała, po pewnym czasie okazuje się jednak, że w pomieszczeniu był ktoś jeszcze... Druga sprawa polega na manipulowaniu przez panią psycholog swoimi ,,podopiecznymi", sprawdzaniu, do czego się posuną. Nie tak łatwo jest jednak coś udowodnić. Nie ma dowodów na to, ze to właśnie pod jej wpływem ludzie popełniają przestępstwa...

Opis na okładce sugerował, ze czeka mnie naprawdę świetna lektura. Porównanie twórczości Angeli Marsons, jako tej dla miłośników Marka Billinghama, skutecznie mnie zachęciło. Jedyne co mają wspólnego obaj pisarze to podobny układ wydania książki i lekki styl. ,,Diabelska gra" to książka, która, z jednej strony, mnie zmęczyła, a, z drugiej, sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać, gdyż byłam bardzo ciekawa jej zakończenia.

Autorce nie można odmówić lekkiego stylu i ciekawego pomysłu na fabułę. Wszystkiego jednak moim zdaniem było tam nieco za dużo, gdyby zmniejszyć jej objętość na pewno czytałoby się tę powieść lepiej. Za duży plus uważam natomiast to, że można się z nią zapoznać także bez znajomości pierwszego tomu.

,,Diabelska gra" to książka po której oczekiwałam wiele i pewnie dlatego nieco się zawiodłam. Moim zdaniem jest średnia, pewnie szybko o niej zapomnę. Niemniej, w jakimś stopniu nie żałuję, że się z nią zapoznałam.

Moja ocena: 4,5/6


3 komentarze:

  1. Skoro nieco się zawiodłaś na tej książce, to ja jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba za bardzo przegadana książka z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej, ale ostatnio mam mniej czasu na lektury, więc mimo wszystko wybieram te, po które muszę sięgnąć. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń