wtorek, 20 września 2016

,,Śmierć kolekcjonera" Agnieszka Pietrzyk

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016
Format: Książka
Liczba stron: 320
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

Do tej pory myślałam, że z twórczością tej autorki nie miałam wcześniej do czynienia. Przeglądając jednak całą twórczość Agnieszki Pietrzyk zorientowałam się, że kilka lat temu czytałam ,,Pałac tajemnic", który bardzo mi się spodobał. Nic więc dziwnego, że ,,Śmierć kolekcjonera" także wywarła na mnie spore wrażenie.

Postacią łączącą wszystkie sprawy jest Ester. Mieszkający naprzeciw niej dwaj staruszkowie się powiesili. Następnie w hotelu, w którym pracowała jako recepcjonistka zabity został kolekcjoner, który kupił wartościowe papiery. Teraz te trzy osoby nie żyją, a to jeszcze nie koniec morderstw w tej książce. Kto i z jakiego powodu ich zabił? A może naprawdę to było samobójstwo?

Muszę przyznać, że wcześniej nie zwracałam większej uwagi na tę książkę. Pewnego dnia jednak, gdy zobaczyłam ją w bibliotece tchnięta impulsem postanowiłam ją wypożyczyć i się z nią zapoznać. Spodobała mi się już od pierwszych stron i mimo, że całe strony są zapełnione tekstem, a druk jest mniejszy niż zazwyczaj, czytało mi się ją bardzo szybko.

Dużym atutem tego kryminału jest to, że tak naprawdę do końca nie wiadomo, kto był sprawcą, czy były to samobójstwa, czy morderstwa, w jaki sposób te sprawy mogą się połączyć. Autorka doskonale przedstawia nam winnych, w rezultacie czego czytelnik sam nie ma pojęcia, który z nich mógłby być prawdziwym sprawcą.

,,Śmierć kolekcjonera" to naprawdę dobry, zagadkowy kryminał, który serdecznie Wam polecam. Jeśli chcecie przeczytać też inną książkę autorki, ,,Pałac tajemnic" będzie odpowiedni. Pamiętam, że kilka lat temu wywarł na mnie spore wrażenie.

Moja ocena: 5,5/6



5 komentarzy:

  1. Na chwilę obecną nie mam ochoty na kryminał, ale jak zmienię zdanie, to wezmę pod uwagę powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mroczny tytuł i tak zapowiada się książka. Chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja znów na pewno nie miałam styczności z autorką, ale mnie ciekawi ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń