poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Pszczółka Maja - Wielka Księga Łamigłówek i Wodne kolorowanie

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 176
Półka: posiadam
Do kupienia: Egmont

Od kiedy tylko pamiętam lubiłam zajmować się różnego typu wykreślankami. Gdy zobaczyłam publikację ,,Pszczółka Maja. Wielka Księga Łamigłówek" wiedziałam, że będę chciała się z nią z czystej ciekawości zapoznać.

Jestem bardzo miło zaskoczona formatem i zawartością pozycji. Jest ona wydana w bardziej kwadratowym formacie, ma prawie 180 stron, wydana na pożółkłym klimatycznym papierze. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć różnorodność przygotowanych zadań - znajdź różnice, połącz kropki, zadania na liczenie, rebusy, krzyżówka, wykreślanka, tworzenie słów z literek, kolorowanie, labirynt i wiele innych.

Książka z pewnością zajmie wiele godzin, obstawiałabym, że być może nawet kilkadziesiąt. Zadań jest mnóstwo, myślę, że ok. 180, bo praktycznie każda strona to inny pomysł na spędzenie wolnego czasu. Dziecko z taką różnorodnością z pewnością nie będzie narzekać na nudę. Moim zdaniem przydałaby się jakaś klimatyczna wstążeczka, żeby zaznaczyć miejsce, w którym aktualnie jesteśmy.

,,Pszczółka Maja. Wielka Księga Łamigłówek" to naprawdę różnorodny zestaw zadań, który ucieszy dzieci w różnym wieku. Głównymi postaciami, które się pojawiają, są Maja, Gucio i Filip. Naprawdę jestem oczarowana tą publikacją. Biorąc pod uwagę ilość zadań, cena jest naprawdę okazyjna.

Moja ocena: 5,5/6





~*~

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 16
Półka: posiadam
Do kupienia: Egmont

Szczerze przyznam, że za czasów mojego dzieciństwa o wodnym kolorowaniu nikt nie słyszał. Owszem, były farby i malowało się dane obrazki, jednak żeby sama woda miała zmienić obrazek na kolorowy? Czegoś takiego z całą pewnością nie było. Byłam bardzo ciekawa, czy to zadziała.

Zaraz po otrzymaniu paczki pobiegłam po wodę, by spróbować swoich sił w wodnym kolorowaniu i bardzo się zdziwiłam, gdy mój obrazek zabarwił się na pomarańczowo! Z racji tego, że nie miałam pod ręką pędzelka malowałam palcem. Kolorowanka trochę barwi, jednak jest to możliwe do zmycia.

Publikacja składa się z ośmiu podpisanych krótko obrazków. Z racji tego, że jednak obcujemy z wodą proponowałabym wyrwać dany rysunek i kolorować go oddzielnie. Kartki są dość grube, jednak mimo wszystko kolor momentami przebija na drugą stronę i kartka się delikatnie marszczy. Mam pewne zastrzeżenia odnośnie ilości koloru, jest on bowiem nierównomiernie rozłożony.

,,Pszczółka Maja. Wodne kolorowanie" kosztuje kilka złotych, więc nie oczekuję po niej nie wiadomo czego. Jak za tę cenę, pozycja jest bardzo na plus. Dziecko może poznać nowe zabawy. Małym minusem jednak jest to, że kolor wypływa poza obręb rysunku i może to wyglądać mało estetycznie, gdy za bardzo zabarwi się puste pole.

Moja ocena: 4,5/6



Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Egmont.






Książki biorą udział w wyzwaniu







2 komentarze:

  1. Bajka z mojego dzieciństwa, pamiętam też, że lubiłam farbki wodne, więc chyba mogłabym polecać :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń