poniedziałek, 1 sierpnia 2016

,,Nie ma tego złego" Katarzyna Żak

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 392
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Książką ,,Nie ma tego złego" zainteresowała mnie Cyrysia. Gdy nadarzyła się okazja z chęcią wzięłam tę lekturę z puli książek na wymianę na sopockim spotkaniu.

Starsza pani ze złamaną nogą i dwudziestokilkuletnia panna, którą rzucił narzeczony, będą musiały połączył siły. W ich mieście doszło bowiem do morderstwa pewnego mężczyzny. Czy to jedyna ofiara? Dlaczego zginęła? Obie panie będą starały rozwikłać się tę zagadkę. Lecz czy morderca nie będzie od nich szybszy i którejś z nich nie stanie się krzywda? O tym musicie przekonać się sami.

Kilka miesięcy temu czytałam ,,Sanatorium pod Zegarem" Liliany Fabisińskiej (autorkę bardzo lubię i cenię jej twórczość, jednak ta książka zupełnie mi nie podpasowała). We wspomnianej publikacji dwie panie także miały do rozwiązania pewną zagadkę kryminalną. Z całą sympatią dla Pani Liliany, muszę przyznać, że powieść Katarzyny Żak czytało mi się o wiele szybciej i z większym zainteresowaniem. Z czystym sumieniem muszę przyznać, że zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, gdyż, jak to bywa w takich przypadkach, sprawcą okazuje się osoba najmniej wyróżniająca się z towarzystwa. czuję jednak pewien niedosyt, gdyż przez dość dużą mnogość bohaterów zupełnie nie mogłam skojarzyć osoby mordercy, czegoś, czym by się wyróżniał.

Narracja prowadzona jest przez większość czasu przez porzuconą pannę młodą, co uznaję za duży plus. Nieco brakowało mi w tej publikacji osoby starszej pani, która swoją osobą wiele wniosła do fabuły książki. Mimo wszystko, zagadka kryminalna tak mnie wciągnęła, że książkę przeczytałam niemal na raz. Warto wspomnieć, że, moim zdaniem, grała ona w powieści drugie skrzypce, bowiem Katarzyna Żak bardziej skupiła się na opisywaniu zdarzeń i tle obyczajowym.

,,Nie ma tego złego" to książka nie wybitna, ale dobra. Z pewnością nie zechcę już do niej wrócić, ale jako lekki przerywnik w podróży nada się idealnie. Gwarantuję, że zaskoczenie także Was zaskoczy.

Moja ocena: 4,5/6

Książkę otrzymałam w ramach wymiany na spotkaniu A może nad morze? Bo #tuczytamy



7 komentarzy:

  1. Podróżuję dość często, więc jako przerywnik taka lektura będzie w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale bardzo podoba mi się okładka ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam :) Okładka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jakiś leniwy dzień, czemu nie. Fajna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie takiej lekkiej powieści poszukuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią poznam taką książkę, to pozycja idealna na wakacje, lekka i z niezłą sprawą kryminalną :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń