niedziela, 15 maja 2016

Gra UNO

O grze UNO słyszałam chyba wcześniej, jednak to własnie na wyjeździe w Kaliningradzie postanowiłam zaopatrzyć się w swoją talię. W Rosji ta gra jest bardzo popularna. Kupiłam ją za ok. 22 złote. W Polsce też można ją nabyć w podobnej cenie.


Gra składa się ze sporej ilości kart w czterech kolorach - czerwonym, żółtym, niebieskim, zielonym. Numery są od 1 do 9. Oprócz tego są karty z 0, +2, +4, przekreślonym 0, czarne z czterema kolorami w okręgu. W grze może brać udział dowolna ilość osób. Na początek karty się tasuje, każdy dostaje po 7 sztuk. Jedną kładzie się na środek. Gra polega na tym, by dokładać karty według numeru lub koloru. Jeśli np. na środku jest zielona piątka to można dołożyć kartę z numerem 5 lub zieloną z obojętnie jakim oznaczeniem.


Aby nie było tak prosto poszczególne karty mają swoje znaczenie. 7 dowolnego koloru oznacza, że można wymienić się swoimi kartami z dowolną osobą (najlepiej tą, która ma mniej kart niż my), ale nie jest to konieczne. 0 oznacza, że zamieniamy się wszyscy, swoje karty przekazujemy osobie z lewej strony. Na +2 można położyć kolejne +2 dowolnego koloru. Osoba, która nie ma takiej karty bierze zsumowany wynik nowych kart z kupki. Przekreślone 0 oznacza, że kolejna osoba opuszcza kolejkę. Podobno można grać też tak, że kolejna, jeśli ma przekreślone 0, dorzuca swoją i osoba, która nie ma tej karty czeka tyle kolejek, ile było rzuconych kart, ale my tak nie gramy. W instrukcji nie ma dokładnie objaśnione, jak ma to wyglądać. Czarną kartę z czterema kolorami lub z oznaczeniem +4 można położyć w każdym momencie i zażądać dowolnego koloru (najlepiej tego, który sami mamy). Gdy zostanie nam jedna karta musimy szybko krzyknąć UNO, bo gdy tego nie zrobimy, a ktoś nam się spyta, ile mamy kart, dobieramy dwie nowe karty z kupki. To samo dotyczy się wymiany kartami, trzeba być wtedy bardzo czujnym. Gra kończy się wtedy, gdy ustalicie - gdy jedna osoba wygra lub gdy tylko jeden z rozgrywających zostanie z kartami.


Gra UNO stała się naszą ulubioną grą wyjazdową. Jak widzicie, my na odwrocie mamy napis UNO, ale są też inne propozycje do wyboru. Ostatnio widziałyśmy karty do kupienia z samochodami, taka talia jest przeznaczona bardziej dla dzieci. Początkowo reguły mogą wydawać się skomplikowane, ale po 2-3 rozgrywkach wszystko stanie się dla Was oczywiste. Co ważne, nie zajmują dużo miejsca, są lekkie, więc doskonale mogą umilić nam czas podróży.

Moja ocena: 5,5/6

Gra bierze udział w wyzwaniu



6 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej grze. Wydaje się nawet ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna gra. Wciąga po uszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej gry, ale zaintrygowała mnie. Muszę zatem się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś umiałam grać, ale oczywiście już chyba zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej nie słyszałam, ale chętnie bym w nią pograła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna gra, proste zasady, ale duży element losowości. Córka woli gry logiczne :-)

    OdpowiedzUsuń