piątek, 4 marca 2016

Życiowe piątki



Minęły już 2 miesiące tego roku, nawet nie mam, szczerze mówiąc, pojęcia, kiedy to zleciało. Luty nie był dla mnie zbyt czytelniczym miesiącem. Udało mi się zapoznać tylko z 10 pozycjami, więc nie jest źle. Miesiąc minął mi na odpoczynku, bo miałam aż 3 tygodnie wolnego (2 sesji + tydzień przerwy międzysemestralnej). Pisałam dalej pracę magisterską i planowałam wpisy na zapas, bo prawdopodobnie wyjadę na 2 tygodnie w kwietniu do Kaliningradu.

Zajęcia w tym semestrze mam w poniedziałki (seminarium) i wtorki (razem 5 godzin zegarowych), więc nie mogę narzekać na nadmiar obowiązków :) Bardzo mnie to cieszy, bo jednak nie ma to jak odpoczynek i posiedzenie sobie w domu z dobrą książką.

Odnośnie ujawniania Wam najbliższych wpisów doszłam do wniosku, że zrobię zajawki tygodniowe, które będę zmieniała co tydzień w niedzielę. Dzięki temu jak gdzieś wyjadę nie będzie problemu z codzienną zmianą. Co o tym sądzicie?

Udanego marca Wam życzę! Macie jakieś ciekawe plany na ten miesiąc? Ja jutro jadę do Brodnicy, bo Paulina dostała się na spotkanie blogerek.


4 komentarze:

  1. Podoba mi się pomysł z umieszczaniem w niedzielę zjawek tygodniowych.
    Również życzę udanego marca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie pomysł z zajawkami ;D Już widzę z boku pewne ściągi, ale to te które były, też fajnie ;)
    Nie przemęczasz się, ale w sumie jak ma się mało obowiązków to czas leci szybko. ;) Udanego wyjazdu. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasu niby dużo, ale praca się sama nie napisze. Nie zazdroszczę. Przede mną ten przykry obowiązek w kolejnym semestrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też ten czas płynie jak rzeka. Tragedia...

    OdpowiedzUsuń