poniedziałek, 7 marca 2016

,,Przyjaźń na zawsze. Magiczny Piesek" Sue Bentley

Wydawca: Wilga
Data wydania: 2014
Format : Książka
Liczba stron: 128
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Twórczość Sue Bentley poznałam nieco przez przypadek rok temu. Książeczki nawet mi się spodobały, ale dość szybko o nich zapomniałam. Gdy na wyprzedaży zauważyłam tę pozycję za 5 złotych postanowiłam dać pisarce drugą szansę.

Na początku możemy poczytać o tym jak to zły wilk Cień zabił ojca i braci Burzy, skaleczył jego matkę i miał chrapkę na głównego bohatera. Wilczek musiał uciekać, więc przemienił się w pieska i znalazł się w naszym ludzkim świecie. Tak się szczęśliwie złożyło, że trafił do domu Renaty i jej rodziców. W pokoju akurat przebywała Zosia, której dom został zalany i mieli mieszkać u znajomych rodziców. Czy Burza pomoże zrozumieć dziewczynce, że Renata też chciałaby zostać jej przyjaciółką?

Książeczka opowiada o rodzinie, która w wyniku powodzi straciła dom, który muszą całkowicie odremontować. Nie skupiają się oni jednak na swojej stracie, a ten wątek nie dominuje w publikacji. Najważniejszą sprawą jest to, że Zosia ma już jedną najlepszą przyjaciółkę i nie wyobraża sobie, by mogła także zaprzyjaźnić się z Renatą. Poza tym dziewczynki chyba za sobą nie przepadają. Czy ich stosunki się ocieplą?

Bajeczka ma naprawdę dużą czcionkę, biorąc pod uwagę inne tego typu serie (mniej więcej dwa razy taką, jak ,,Klinika pod Boliłapką"). Jest ona naprawdę ogromna! W życiu nie spotkałam się z takim wydaniem. Dzięki temu czytałam tę publikację 30 minut i nim się spostrzegłam, miałam już koniec. Dodatkowo zawiera ona liczne ilustracje.

,,Przyjaźń na zawsze. Magiczny Piesek" Sue Bentley to książeczka z fantastycznymi elementami, które mogą nieco dezorientować (zwłaszcza krótki wstęp o Cieniu), ale następnie jest już tylko lepiej. Myślę, że książka spodoba się zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom, a gdy trafię w przyszłości na inne książeczki z tej serii na pewno dam im szansę.

Moja ocena: 5/6

Książka bierze udział w wyzwaniu




3 komentarze: