niedziela, 6 marca 2016

,,Obsydian" Jennifer L. Armentrout

Wydawca: Filia
Data wydania: 2014
Format : Książka
Liczba stron: 448
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf

Seria Lux to cykl, o którym czytałam sporo dobrego. Co chwilę trafiałam na te okładki i czułam, ze na razie nie mam ochoty na tę serię, może kiedyś. Aż w końcu postanowiłam zapoznać się z pierwszym tomem, czyli ,,Obsydianem".

Katy po śmierci ojca przeprowadziła się z matką z Florydy do Zachodniej Wirginii. Siłą rzeczy nikogo nie znały, a naprzeciwko nich mieszkało dwoje nastolatków - Dee i Daemon. Katy szybko zaprzyjaźniła się z dziewczyną. Daemon jednak ciągle trzymał ją na dystans, odnosiła wrażenie, ze za nią nie przepada (zresztą z wzajemnością). Już niebawem miało wyjść na jaw coś, co mogło sprawić, że życie nie tylko tej trójki bohaterów może zmienić się nie do poznania.

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju fantastyczno-młodzieżowe publikacje, dlatego bardzo szybko wciągnęłam się w fabułę ,,Obsydiana". Mimo tego, że nie jest to cieniutka pozycja wiedziałam, że nie skończę wcześniej, niż nie przeczytam ostatniego zdania. Bardzo podobały mi się dodatki dołączone na końcu powieści. Choć czytam sporo fantastycznych powieści, z czymś podobnym jeszcze się nie zapoznałam. Seria Lux była dala mnie kompletną, ale niezwykle udaną nowością.

Już od samego początku możemy podejrzewać, że postacie skrywają jakąś tajemnicę. Takiego ujawnienia sekretu na pewno nikt się nie spodziewa. Główna bohaterka jest postacią bardzo pozytywną, choć załamaną po śmierci ukochanego ojca. Prowadzi blog książkowy, sporo czyta. Dee i Daemon to jej całkowite przeciwieństwo, ale, jak wiadomo, różnice się przyciągają. Czy tak będzie też w tym przypadku?

,,Obsydian" Jennifer L. Armentrout to pierwszy tom serii Lux, który przeczytałam z ogromną przyjemnością i sporym zainteresowaniem. Czyta się naprawdę szybko, wciąga. Niebawem mam w planach zapoznanie się z drugim tomem cyku. Nie mogę nie wspomnieć o tym, że bardzo podobają mi się okładki. Są takie trochę mroczne, ale jednocześnie magnetyzujące.

Moja ocena: 5,5/6

Książka bierze udział w wyzwaniu




9 komentarzy:

  1. Często trafiam na tę serię, ale raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej serii nie słyszałam, ale z ciekawości bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam jak na razie trzy części tej serii i poluję na czwartą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym sporo, ale raczej unikam młodzieżówek, w przeciwieństwie do Ciebie ;) Wolę sięgnąć po lekkie fantasy, albo SF, jeśli już nie chcę męczyć głowy.
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie w biblioteczce mam pierwszy tom serii, ale bardzo chciałabym skompletować całość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już o tym cyklu, ale póki co nie mam go w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, pierwszy tom to czysty humor, cieszę się, że sięgnęłaś po serię. Moim ukochanym tomem jest ostatni, więc jeszcze trochę przed Tb ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i szalenie mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji. Piszesz o niej z takim entuzjazmem, iż chętnie ją kiedyś zdobędę.

    OdpowiedzUsuń