wtorek, 9 lutego 2016

,,Zazdrośnice" Eric-Emmanuel Schmitt

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016
Format : Książka
Liczba stron: 144
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Znak

Eric-Emmanuel Schmitt to pisarz, którego poznałam dopiero kilka lat temu. Później miałam kilka lat przerwy i teraz postanowiłam zapoznać się z ,,Zazdrośnicami", najnowszą publikacją autora.

Julia, Raphaelle, Anouchka i Colombe. Cztery przyjaciółki wkraczające w dorosłość. Wydawałoby się, że ich przyjaźń będzie wieczna. Na śmierć i życie. Tymczasem coś się zaczyna dziać, niedopowiedzenia, frustracja, przeżycie inicjacji seksualnej u Julii. Raphaelle postanawia odnaleźć Terence'a, kochanka przyjaciółki. Od tego czasu zaczyna się dramat, zwany zazdrością.

Choć nie jestem wielką fanką twórczości Erica-Emmanuela Schmitta, postanowiłam przeczytać ,,Zazdrośnice". Czułam, że to będzie coś, co spodoba się odbiorcom prozy autora. Szczerze mówiąc, nie myliłam się. Fani pisarza będą zachwyceni! Pod pozornie prostą relacją, francuski autor przygotował dla swoich czytelników prawdziwy rollercoaster. Cztery dziewczyny, przyjaciółki, a w tle zazdrość. O miłość, o związek, o uwagę rodziców.

Mimo tego, że jest to cieniutka powieść, liczy niecałe 140 stron, zawiera wszystko to, co na warto zwrócić uwagę. Do czego zdolny jest człowiek zazdrosny? Czy mógłby zabić? Czy potrafiłby zerwać znajomość? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Do samego końca nie wiemy, jak zakończy się ta historia, a ostatnie zdania powodują, że zastanawiamy się: Czy i ja bym tak mogła? Nie, chyba nie. Ale przecież nie wiemy, do czego w zaślepiającej zazdrości gotowi bylibyśmy się posunąć.

,,Zazdrośnice" ukazują w jakimś stopniu dramat człowieka. Człowieka, który zazdrości, który dla tego uczucia gotowy jest poświęcić przyjaźń. Gdzieś jednak z tyłu głowy czai się iskierka nadziei - a może jednak nie? 

Moja ocena: 5/6

Za egzemplarz książki dziękuję agencji oraz wydawnictwu Znak



10 komentarzy:

  1. Dawno już nie sięgałam po książki tego autora. Widzę, że warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo już daaaawno nie sięgałam po powieści autora, który swoją drogą, ujął mnie swoim piórem. "Zazdrośnice" baaardzo, baardzo chciałabym poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam autora, ale książka naprawdę wydaje się ciekawa. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też do siebie przyciągnęła. Brzmi bardzo ciekawie i na pewno po nią sięgnę. Lubię książki Schmidta i z tej recenzji wiem, że ta książka na pewno mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale fabuła zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cenię sobie twórczość tego autora, chociaż niewiele jego książek za mną, za to sporo przede mną. Z pewnością kiedyś sięgnę i po ten tytuł. Zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój ukochany Schmitt :) Najbardziej lubię go właśnie w takich małych opowiadaniach, według mnie właśnie te mniejsze objętościowo książki tego autora mają w sobie wiele uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książek autora, każda inna i każda bardzo wartościowa, najbardziej podobały mi się "Pan Ibrahim i kwiaty koranu" oraz "Oskar i pani Róża".

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałabym, taka mała objętość i fajna tematyka.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam od teraz w planach, podoba mi się temat, taki życiowy. Autora nie znam, ale chcę to zmienić. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń