wtorek, 2 lutego 2016

,,Oddam Ci słońce" Jandy Nelson

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 376
Półka: posiadam
Do kupienia: Book Master

,,Oddam Ci słońce" Jandy Nelson to druga powieść autorki. Publikacja w Polsce m swoich zwolenników i przeciwników. Zachęcona wieloma pozytywnymi wpisami na jej temat postanowiłam się z nią zapoznać. Niestety, srogo się zawiodłam.

Jude i Noah, bliźnięta, nie rozstawali się ani na chwilę. Z przyczyn oczywistych w życiu płodowym musieli być ciągle razem. Po urodzeniu jednak nic się nie zmieniło i wciąż za sobą przepadali. Myśleli tak samo. Jednak to Jude była tą bardziej przebojową, a Noah zamknięty w sobie. Kiedy między nimi zaczęło się psuć? Po śmierci matki, czy miało to miejsce już wcześniej? Czy doszło między nimi do pojednania?

Historia zaciekawiła mnie na tyle, że postanowiłam mieć tę książkę na własność. Gdy już do mnie dotarła jakoś nie mogłam się zebrać, by ją przeczytać. Robiłam do niej kilka podchodów i za każdym razem odkładałam na bliżej nieokreśloną przyszłość. W końcu jednak musiałam stawić jej czoła i muszę przyznać, że już od samego początku czegoś mi brakowało i gdyby była to moja osobista publikacja natychmiast bym ją odłożyła. Z racji obowiązku czytałam jednak dalej i muszę przyznać, że ostatnie 60 stron było najbardziej emocjonujące z wszystkich 370. To jednak za mało, by uznać lekturę za udaną.

Historia prowadzona jest dwutorowo. Rozdziały są bardzo długie, więc za często nie mamy do czynienia ze zmianą perspektywy. Poznajemy punkt widzenia Noaha w wieku 13 lat oraz Judy, która ma już 16. Między tymi wątkami jest kilka lat różnicy, jednak z czasem wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozwiązania konfliktu między rodzeństwem.

Moim zdaniem, książka jest niestety nudna, przegadana i nie wniosła nic nowego do mojego życia. Jedynym wątkiem, który mnie zachwycił była rozmowa Jude ze zmarłą babcią, która jej się objawiała i sobie gawędziły. Jestem w stanie w to uwierzyć, moim zdaniem ten wątek został oddany bardzo realnie. Mnóstwo w tej książce zabobonów i środków, jak się przed nimi uchronić. Fabuła tak naprawdę nie wnosi nic nowego, jest to pozycja obyczajowa, którą można by z powodzeniem skrócić, bo lektura w moim przypadku zdawała się nie mieć końca. Dużą rolę odgrywa tutaj sztuka oraz szkoła plastyczna, do której mieli uczęszczać Noah i Judy. Strasznie w relacji chłopaka irytowały mnie też jego wstawki typu: (Portret...). Bardzo wytrącało mnie to z rytmu.

,,Oddam Ci słońce" to, moim zdaniem, całkiem średnia lektura na cały dzień, bo nie czyta się za szybko. Z trudem dobrnęłam do jej końca, jednak, tak, jak wspominałam, publikacja ma swoich zwolenników. Zostały także wykupione prawa do jej ekranizacji. Sami zdecydujcie, czy to publikacja idealna dla Was. Ja miałam względem niej chyba zbyt duże wymagania...

Moja ocena: 2,5/6

Wpis powstał w ramach współpracy z BookMaster.pl


Książka bierze udział w wyzwaniu





7 komentarzy:

  1. Mam ją w planach, chociaż po takiej recenzji ciupkę się obawiam czytania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero co wczoraj czytałam opinię o tej książce, jako bardzo dobrej historii. Zaciekawiła mnie ta recenzja na tyle, że postanowiłam wpisać ją na moja listę "must read", ale po Twojej opinii muszę jeszcze raz to przemyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuu widzę, że książka nie zachwyciła. A takie pozytywne recenzje zbiera... hmm...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie książka bardzo przypadła do gustu :) Naprawdę wczułam się w historię bliźniaków i była to moja ulubiona książka w zeszłym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba pierwsza recenzja, która przedstawia tę książkę w takim świetle. Ja osobiście i tak nei miałam zamiaru po nią sięgać.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba na razie odpuszczę szczególnie, że spory stosik do przeczytania się uzbierał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, zniechęciłaś mnie do niej skutecznie. Szkoda mi czasu na nieciekawe książki.

    OdpowiedzUsuń