piątek, 15 stycznia 2016

Życiowe piątki



Niedawno obchodziliśmy Nowy Rok, a tymczasem już połowa pierwszego miesiąca. Nie mam pojęcia, kiedy ten czas mija, bo nawet nie zdążyłam się obejrzeć, a już jesteśmy w połowie stycznia. Ostatni tydzień spędziłam raczej mniej aktywnie - trochę uczyłam się do zaliczeń na studia, trochę czytałam, pisałam sobie zapasowe wpisy, odpoczywałam. Wczoraj pojawił się wpis gościnny u Anne 18 dot. literatury dla dzieci, w którym także się wypowiadam. Zapraszam do lektury.

Myślę, że podobnie, jak u większości z Was, nowy rok oprócz braku nowych postanowień przyniósł mi wyciszenie i nowe siły. Zrozumiałam, że nie muszę więcej, szybciej, lepiej i to co robię w zupełności mi wystarcza. Gdy nie mam ochoty na jakąś książkę po prostu jej nie czytam. Gdy nie chce mi się napisać nowego wpisu czekam aż mi się zachce. Lubię obejrzeć sobie dobry film ( to tendencja już z końca poprzedniego roku).

Na razie jest za zimno na podróżowanie, więc grzeję się w domku, obmyślając, gdzie znów się wybiorę. W marcu na pewno będziemy w  Brodnicy i być może w Poznaniu na Targach Książki, a resztę się zobaczy. Na razie jest za zimno na takie planowanie dalszych i bliższych podróży :)

A jak u Was? Macie już ferie, wolne, zaliczenia, sesję? Powodzenia dla wszystkich na egzaminach!


3 komentarze:

  1. Mi się styczeń piekielnie dłuży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też czas dosłownie przecieka przez palce....

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas ferie dopiero na początku lutego, więc czekamy :)

    OdpowiedzUsuń