niedziela, 3 stycznia 2016

,,Drużyna. Niewolnicy z Socorro. Tom 4" John Flanagan

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2014
Format : Książka
Liczba stron: 478
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

John Flanagan zachwycił mnie swoim cyklem ,,Zwiadowcy", choć ostatnie tomy mają zdecydowanie niższy poziom. Nie ma się czemu dziwić, gdyż są dopisywane ,, na dokładkę" do liczby zakładanych wcześniej części. Podobnie było z serią ,,Drużyna". Z trylogii zrobił się pięcioksiąg. Dziś przedstawiam Wam czwartą część.

Wydarzenia w tym tomie są zupełnie odrębne, ale tego można się domyślić po tym, ze zaplanowana trylogia już się skończyła. Drużyna Czapli miała przyjąć nowe wyzwania i udać się do Araluenu, by zajmować się patrolowaniem wybrzeża, szukaniem przemytników i innymi drobnymi sprawami. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała wkrótce się rozegrać. Czaple musiały całkowicie zmienić swoje plany i porzucić powierzone im zadania.

Początkowo znów nie mogłam wciągnąć się w tę książkę, czytałam jednak dalej, bo szkoda porzucić mi tę serię, skoro specjalnie kupiłam wszystkie tomy. Nie jestem specjalnie zadowolona z lektury, biorąc pod uwagę bardzo wysoki poziom ,,Zwiadowców". Niemniej, na nudę nie możemy narzekać. Pojawia się także zwiadowca Gilan, więc jest to jakieś urozmaicenie. Na pokład Czapli trafia też nowy, z pewnością nietuzinkowy członek załogi.

Książka jest obszerna, nieco monotonna, czasem akcja przyśpiesza, ale czytelnik i tak przeczuwa, że wszystko musi się dobrze skończyć, bo bezsensowne byłoby dopisywanie piątego tomu. Jest tutaj trochę akcji, kilka śmiesznych, czy mrożących krew w żyłach sytuacji. To jednak za mało, by uznać tę książkę za jakieś arcydzieło, czy odkrycie roku.

,,Drużyna. Niewolnicy z Socorro. Tom 4" to tom, który można przeczytać, jeśli zna się poprzednie tomy. Ja jestem z lektury średnio zadowolona, jednak coś w niej jest, skoro przeczytałam ją w dwa dni.

Moja ocena: 4/6

Książka bierze udział w wyzwaniu



6 komentarzy:

  1. Szybko przeczytałaś, ale jakiegoś entuzjazmu w Tobie nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już pierwszy rzut oka wydaje się być ciekawa, ale okładki są mylne. Tak nie fajnie jak się jakaś część nie spodoba i takie marnowanie czasu. A ile jest jeszcze części?
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem jest 5, ten jest przedostatni, ale piąty zdecydowanie najlepszy z tomów.

      Usuń
  3. Nie znam tej serii, lecz nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. To cały pięcioksiąg jeszcze do przeczytania w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Martynko tę książkę zgłosiłaś również w styczniu, więc możesz ją także dodać do wyzwania. Pozwalam na zgłoszenia od 1 stycznia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń