piątek, 6 listopada 2015

Życiowe piątki



W piątek i sobotę odpoczywałam, byłam posprzątać groby. Niedziela - wiadomo, cmentarz itd. Poniedziałek miałyśmy wolny, więc odpoczywałam. Wtorek i środa to uczelnia, na szczęście mamy mało zajęć. W czwartek coś tam odpoczywałam, a dziś wieczorem jadę na biwak harcerski do niedzieli.

W tym tygodniu trochę czytałam, ale nie za dużo, bo ogólnie jakoś byłam zmęczona. Za 2 tygodnie jest Salon Ciekawej Książki w Łodzi. Wybiera się ktoś z Was? Ja byłam w zeszłym roku i było bardzo fajnie. W tym, z tego, co widziałam, nie ma za bardzo znanych autorów, od których chciałabym otrzymać autograf, ale to może się jeszcze zmieni.

Przy okazji, z racji tego, że kupiłyśmy znów ,,List" Evansa, który mamy, zapraszam Was na ostatni dzień konkursu na naszym wspólnym Fp. Do wygrania jest jeszcze inna książka drugiej organizatorki. Może akurat szczęście się do Was uśmiechnie :)

A jak Wam minął ostatni tydzień?

Na koniec pytanie do Was - Czy książeczki o Maksie i Zuzi Katarzyny Zychli wolicie w jednym wpisie wszystkie, czy każdą osobno?

4 komentarze:

  1. Ja w tym roku chyba zrezygnuje z Salonu Ciekawej Książki, gdyż byłam rok temu i niestety nie było nic ciekawego. Wolę nastawić się psychicznie na targi w stolicy :)
    A książeczki o Maksie i Zuzi Katarzyny Zychli wolę w jednym wpisie wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie też ten tydzień był męczący i wykańczający :) ale cóż, czasami trzeba :)
    Jeden wpis o wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie jestem rozczarowana Salonem Ciekawej Książki. Ufam, że jeszcze będą dopisani do listy jacyś autorzy..

    OdpowiedzUsuń
  4. A dla mnie to był pierwszy wolny od pracy tydzień, a psychicznie wcale jakoś mi dobrze z tym nie było ;)

    OdpowiedzUsuń