czwartek, 26 listopada 2015

,,Amelia" Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 360
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Katarzyna Michalak ma na swoim koncie dwadzieścia dziewięć powieści z różnych gatunków literackich. ,,Amelia" to kontynuacja ,,Kawiarenki pod Różą".

Amelia trafiła do Zabajki dzięki kartce, którą przy niej znaleziono. Została napadnięta, w rezultacie czego straciła pamięć. Nie pamiętała nic, oprócz kartki, którą miała. W Zabajce zastała kamienicę wynajętą tylko dla niej. Kim był tajemniczy ofiarodawca? Czy Amelia odzyska pamięć? Czy dowie się, kto ją napadł?

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że ,,Amelia" miała być dalszym ciągiem ,,Kawiarenki pod Różą". Myślałam jednak, że powieść z przepisami będzie jedynie inspiracją dla najnowszej publikacji pisarki. Niestety, czytam, czytam, czytam i wciąż mam wrażenie, okazało się, że nie mylne, że to już czytałam. Okazało się bowiem, że pierwsze ok. 120 stron (czyli 1/3 książki) to treść przepisana słowo w słowo z ,,Kawiarenki"! Z powodzeniem można sobie więc pominąć początek, jeśli pamiętacie, co wydarzyło się wcześniej.

Amelia jest drimerką i mimo tego, że nic nie pamięta ze swojego życia, postanawia pomóc nowo poznanym osobom i spełnić ich marzenia. Czy jej się uda? Postaci, którym los nie sprzyjał, w tej pozycji jest wiele. Niemal wszyscy bohaterowie z czymś się zmagają. Myślę, że tych nieszczęść było nieco za dużo, choć wiadomo jakie jest życie. Każdy z nas może mieć jakieś tajemnice przeszłości.

Nie za bardzo pasowało mi też zapowiadanie, co wydarzy się dalej, coś w stylu ,,za godzinę miało się wszystko zmienić" albo ,,los nie będzie dla niej łaskawy". Myślę, że te zdania można by pominąć i lektura byłaby jeszcze bardziej przyjemna. Choć nie jest to lektura lekka, wzruszenie kilkukrotnie ścisnęło mnie za gardło. Jak to jednak w takich powieściach bywa, większość wątków musi zakończyć się pozytywnie. Nie do końca przekonał mnie jeden z końcowych wątków związanych z Amelią, jest związany z miejskim festynem, ale nie do końca. Myślę, że to wydarzenie było na tyle ważne, że nie mogła o nim zapomnieć na jakiś czas.

,,Amelia" to powieść nie bez wad, jednak dająca nadzieję, że wszystko może się zmienić, nasze marzenia mogą się spełnić, niewielkim nakładem pracy, jeśli tylko zechcemy zmienić coś w tym kierunku. Czuję się zawiedziona, że 1/3 jest przekopiowana, ale i tak bywa.

Moja ocena: 4,5/6

7 komentarzy:

  1. Ja we wczorajszym poście ponarzekałam na książkę 'Bezdomna' Michalak. I nie wiem, czy inne są warte czytania? A 'Poczekajka'?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Poczekajka" jest ciekawa dla kogoś, kto to lubi. Mi najbardziej podobały się Sklepik z niespodzianką, Nadzieja, W imię miłości i Dla Ciebie wszystko.

      Usuń
  2. Jestem ciekawa losów Amelii:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To przepisanie mnie nieco dziwi. Chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem. Jakoś nie mam przekonania do tej książki. Ale czekam na inną powieść autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie udało mi się ostatnio dorwać "Kawiarenkę..." w bibliotece, więc na pewno ją przeczytam. Za to zastanowię się nad sięganiem po "Amelię", skoro to w 1/3 kopia "Kawiarenki...".

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie po drodze mi z autorką.

    OdpowiedzUsuń