czwartek, 3 września 2015

,,Ogień i woda" Victoria Scott

Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 368
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Twórczość Victorii Scott była do tej pory mi nieznana. ,,Ogień i woda" rozpoczyna dwutomową serię o Piekielnym Wyścigu, w którym bohaterowie walczą o lek dla ukochanej osoby.

Tella do niedawna mieszkała w mieście, miała przyjaciółki. Jej brat zachorował i rodzice podjęli decyzję o zamieszkaniu w mniej zatłoczonym miejscu. Pewnego dnia na swoim łóżku znalazła tajemnicze pudełeczko, a w nim urządzenie, z którego po założeniu na ucho wydobywa się dźwięk. Rodzice nie są zachwyceni jej nowym tajemniczym nabytkiem i postanawiają je spalić. Tessa jednak nie może zapomnieć o tym co usłyszała - Piekielny Wyścig, 48 godzin...

Czytając o tajemniczym wyścigu na myśl od razu przyszedł mi ,,Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater. Tam nie podobało mi się to, że tytułowe zdarzenie zajmowało tylko końcówkę powieści. W przypadku ,,Ogień i woda" Piekielny Wyścig zajmuje niemal całą publikację, a dodatkowo jeszcze będzie trwał w drugiej części. Bohaterowie muszą zmierzyć się w czterech strefach - dżungli, pustyni, oceanie i górach. W tej części mogliśmy poczytać o dwóch pierwszych.

Z przykrością muszę stwierdzić, że lektura tej książki nie wywarła na mnie jakichś głębszych uczuć. Nieco bardziej ożywiłam się przy zakończeniu tego tomu, gdyż na jaw wyszły nowe okoliczności. Pisarka zaserwowała nam trójkąt miłosny, czyli nic nowego. Jest on dość przewidywalny i niezbyt interesujący.

Wszyscy chcą wygrać Piekielny Wyścig, by ich krewni mogli otrzymać lek,który pozwoli zwalczyć trawiącą ich chorobę. Do pomocy mają tajemnicze jaja, z których wykluwają się pandory - dla każdego po jednej. Nikt tak naprawdę nie wie, co jest w jego jaju, a zwierzęta mają naprawdę ogromne moce, które trzeba odkryć.

,,Ogień i woda" to pozycja, która mnie nie zachwyciła. Bohaterów jest dość duża ilość, ciężko mi było zapamiętać kto jest kim i dodatkowo jakie zwierzę jest mu przypisane. Wątek miłosny jest dość nieciekawy, a fabuła jest dość monotonna. Z powodzeniem można by ją skrócić, dodać jedną przestrzeń z drugiego tomu i zakończyć wszystko na jednotomowej publikacji. Na chwilę obecną nie jestem zainteresowana kontynuacją.


Moja ocena: 4/6

6 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż zakończenie było w miarę niezłe. Szkoda, że ogólnie lektura nie wywołała w Tobie głębszych uczuć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro Ciebie nie zachwyciła to i ja dam sobie spokój z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się czy warto ją przeczytać ,ale teraz nie będę sobie zawracać nią głowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. To w sumie nie będę jej szukać. Myślałam, że to coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od początku podchodzę do tej książki dość ostrożnie, bo fabuła brzmi niezwykle schematycznie, wręcz banalnie. Już sama nie wiem, co z nią zrobić, bo z jednej strony to moje klimaty, a z drugiej nie chcę znowu czytać tego samego.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie wyszło tak dobrze, jak powinno... Ostudziłaś trochę mój zapał - ale tylko trochę, bo nadal myślę, że przy okazji po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń