środa, 2 września 2015

,,Gregor i Niedokończona Przepowiednia" Suzanne Collins

Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 364
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Suzanne Collins znana jest przede wszystkim z bestsellerowej trylogii ,,Igrzyska śmierci". Mało kto wie, że wcześniej wydała 5-tomową serię o Gregorze, nastolatku, który trafia do Podziemi. W Polsce niebawem ukaże się druga część cyklu.

Ponad 2 lata temu ojciec Gregora zaginął. Nikt nie wiedział, co się z nim stało. Tego lata chłopiec spędzał czas w domu z młodszą siostrą i babcią. Mama poszła do pracy, a on zajął się praniem. Nagle niespodziewanie jego 2-letnia siostrzyczka przemieściła się do szybu wentylacyjnego, z którego zaczęła unosić się jakaś para, dym. Po chwili oboje spadali tunelem. Znaleźli się w Podziemiach. Co to za miejsce i dlaczego tam trafili?

Kilka lat temu chciałam zmierzyć się z ,,Igrzyskami śmierci", ale mi się nie udało. Nie przebrnęłam nawet przez pierwszą część. Zaczynając lekturę ,,Gregor i Niedokończona Przepowiednia" nie spodziewałam się więc zbyt wiele. Miło się rozczarowałam, gdyż w książkę zagłębiłam się już od pierwszych stron. Duża czcionka zdecydowanie sprawia, że lektura zajmuje tylko kilka godzin. Dodatkowo nie jest to zbyt obszerna publikacja. Historia w niej opowiedziana zamyka się w tej powieści. Kolejny tom to nowa przygoda, czekająca na bohaterów.

Biorąc pod uwagę, że jest to debiut, muszę stwierdzić, że pisarka poradziła sobie z nim bardzo dobrze. Wciągająca historia, zaskakujące momenty, zdrada, podczas lektury miałam łzy w oczach. Spotkamy tutaj wiele mówiących stworzeń - szczury, pająki i inne gatunki. Zdecydowanie urozmaica to lekturę. Będziemy mogli poczytać o prawdziwej przyjaźni, ale także zdradzie ze strony tego, kogo najmniej się spodziewamy.

,,Gregor i Niedokończona Przepowiednia" to ciekawy pierwszy tom serii. Na nim raczej zaprzestanę dalszej lektury. Jest to ciekawa pozycja przygodowa, po części fantastyczna, z którą warto się zapoznać. Może być miłym przerywnikiem w formie relaksu, ale obawiam się, że nie na długo zagości w mojej pamięci.


Moja ocena: 5/6

10 komentarzy:

  1. Chciałam ją kupić na prezent, ale ostatecznie się zdecydowałam na Zwiadowców... Może jeszcze nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie miałam pojęcia, że napisała coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach tę książkę ze względu na fenomenalny cykl "Igrzysk Śmierci". Naprawdę nie spodobała Ci się ta seria? Jesteś chyba pierwszą znaną mi osobą, której nie przypadła do gustu ta historia. Mam nadzieję, że zrecenzujesz również kolejne tomy debiutanckiej serii Collins. Z przyjemnością się z nimi zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ,,Igrzyska śmierci" to nie moja bajka. Z kolei mogę Cię zapewnić,że na pewno opiszę drugi tom tej serii, za jakieś dwa tygodnie.

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością! ;)

      Usuń
  4. Wielu autorów tak naprawdę zaczyna od powieści dla dzieci :) łatwiej jest dotrzeć do młodego czytelnika niż tego nastoletniego :) ja "Igrzyska Śmierci" przeczytałem całe i może również za tą serie się wezmę :) a tak dla porównania :)

    Z przyjemnością chciałem poinformować, iż nominowałem Cię do Liebster Blog Award
    http://www.comysleo.pl/2015/09/liebster-blog-award-3-i-12.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najpierw chciałabym poznać "Igrzyska śmierci" tej autorki. To moje must have :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o tej książce i mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń