czwartek, 13 sierpnia 2015

,,Klinika pod Boliłapką. Gucio gubi futerko", ,,Matylda i czekoladowe ciastko" Liliana Fabisińska

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Klinika pod Boliłapką" to niewątpliwie jedna z najlepszych serii dziecięcych o zwierzętach, z którymi miałam okazję się zapoznać. Dziś prezentuję Wam już 9 tomik cyklu.

Gabi od zawsze marzyła o psie. Rodzice jednak nie chcieli się na niego zgodzić, gdyż nie miałby się kto nim zajmować. Niebawem jednak miała odbyć się Komunia dziewczynki i opiekunowie obiecali jej niespodziankę. Gabi była pewna, że otrzyma upragnionego pieska. Zamiast niego otrzymała... świnkę morską, którą pokochała całym sercem. Z racji tego, że wyjeżdżali na 3-tygodniowe wakacje do Chorwacji nie mogli zabrać nowego pupila ze sobą. Po powrocie świnka miała strupki i liniała. Co było tego przyczyną?

W tym tomiku nareszcie dowiadujemy się, jakiej płci będzie nowe dziecko doktor Magdy. Nic jednak nie zdradzę, gdyż chcę, żebyście Wy także mieli niespodziankę. Seria należy do jednej z moich ulubionych, a dodatkowo może posłużyć się fachową wiedzą, gdyż treści związane ze zwierzętami konsultowane są z weterynarzem. Nie ma więc mowy o żadnej pomyłce.

Książeczkę można czytać, jako oddzielną pozycję, jednak polecam czytanie od początku. Wątek doktor Magdy, Pawła i ich bliźniaków toczy się już od pierwszego tomiku. Do tej pory mogliśmy poczytać o takich zwierzątkach, jak pies, koń, kot, jeż, królik, fretka, papużka i własnie świnka morska. Jak widać, pisarka zachowuje dużą różnorodność i każdy znajdzie coś dla siebie.

,,Klinika pod Boliłapką. Gucio gubi futerko" to ciekawa książeczka, ale do tego już nie muszę przekonywać miłośników serii. Duża czcionka i liczne szare ilustracje zdecydowanie zachęcają do lektury młodego czytelnika. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomiki. Jestem ciekawa, o jakim zwierzątku teraz będę mogła poczytać.

Moja ocena: 5/6

~*~


Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 32
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Liliana Fabisińska to autorka książek głownie dla dzieci, choć w swoim dorobku ma także kilka powieści kobiecych. To właśnie od ,,Z jednej gliny" rozpoczęła się moja przygoda z jej twórczością.

Matylda była strasznym niejadkiem. Pewnego dnia, przechodząc koło cukierni z babcią, zauważyła na wystawie ciastko czekoladowe z wiśnią. Niestety, opiekunka nie chciała jej go kupić, gdyż wtedy dziewczynka nie zjadłaby już nic innego. Kolejnego dnia Matylda postanowiła namówić na zakup ciocię Jolę. Czy jej się to udało?

Książeczka jest przeznaczona do pierwszego czytania. Wyrazista czcionka oraz liczne, pastelowe ilustracje sprawiają, że całość wygląda bardzo elegancko. Dodatkowo fabuła zawiera morał - być może dzięki tej publikacji Wasze maluchy przestaną być niejadkami? Dodatkowo pisarka uświadamia, że nie można jeść samych słodyczy, np. przed obiadem.

,,Matylda i czekoladowe ciastko" należy do serii ,,Pierwsze czytanki" wydawanej przez wydawnictwo Papilon. W ofercie znajdziemy jeszcze trzy inne książeczki, jednak mi najbardziej spodobała się właśnie ta i dlatego postanowiłam Wam ją bliżej pokazać. Mam nadzieję, że gdy ją ujrzycie będziecie równie mocno zadowoleni, jak ja.

Moja ocena: 5/6


Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania



3 komentarze:

  1. Pierwsza książeczka bardziej mnie zainteresowała, więc postaram się ją nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekoladowe ciasto czy Gucio... Hmm... sama nie wiem, co jest lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń