poniedziałek, 24 sierpnia 2015

,,Cięcie" Veit Etzold

Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 544
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Cięcie" to książka wyjątkowa już choćby ze względu na swoją okładkę. W miejscu czerwonych linii znajdują się normalne cięcia, powodując pewne luki w okładce. Na pewno jest to coś wyjątkowego i jeszcze bardziej zachęca do lektury.

Clara obwinia się, ze przed 20 laty nie odebrała swojej 8-letniej siostry ze szkoły. Dziewczynka została porwana, była gwałcona i zamordowana. Od tej pory kobieta postanowiła zostać policjantką i zabijać wszystkich seryjnych morderców. W tym samym czasie Torino wpada na pomysł utworzenia show, w którym publiczność będzie wybierać, które uczestniczki przejdą dalej, oczywiście po wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Nagrodą będzie możliwość odbycia seksu z dziewczyną. Oprócz tego mamy mężczyznę z HIV, który lubi bać się podczas stosunku. Znajduje sobie partnera, który bierze sobie jego słowa aż za bardzo do serca. Kolejny wątek to Vladimir i Elisabeth, rodzeństwo, które po śmierci rodziców trafia do sierocińca. Oprócz tego są jeszcze nieliczne wstawki mordercy. W jaki sposób to wszystko się łączy?

Kryminał nabyłyśmy już dość dawno temu. Jakoś zawsze zwlekałam z lekturą, aż w końcu postanowiłam się za nią zabrać. Czytałam, że jest tak przerażająca, że podczas lektury odczuwa się strach. Niestety, nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Opisu samych morderstw jest tu naprawdę bardzo niewiele, może kilka procent całej fabuły. Cała reszta to wymienione wyżej wątki oraz trop prowadzący do mordercy. Powodów do strachu nie ma tutaj żadnych.

Podobała mi się ta wielowątkowość powieści. Choć początkowo nie wiedziałam, jak to wszystko ma się połączyć, to jednak pisarz doskonale to sobie zaplanował. Podczas lektury ,,Cięcia" nie ma czasu na nudę. Dodatkowo całość jest tak ciekawie skonstruowana, że nie ma czasu na nudę. Czegoś takiego wcześniej nie czytałam. Jeśli ma być to kryminał, liczyłam na więcej opisów zbrodni. Jak już wspomniałam wcześniej, jest to bardzo niewielki ułamek całej fabuły. Pod tym względem czuję się trochę zawiedziona.

,,Cięcie" to lektura na wolne popołudnie. Dobrze zaplanować sobie dużo czasu, gdyż ciężko odłożyć ją sobie na następny dzień. Książka przyniosła autorowi wielką sławę, więc teraz poświęca się tylko pisarstwu.

Moja ocena: 4,5/6

8 komentarzy:

  1. Myślę,że spodobałaby mi się, mimo że to lekki i mało przerażający kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając Twoją opinię zastanawiam się, czy my na pewno mówimy o tym samym "Cięciu". ;)
    Mało zbrodni? Brak napięcia? No cóż, widocznie masz nerwy ze stali. ;)
    Ja cały czas będę należeć do grona czytelników, którzy "Cięciem" są zachwyceni. Na mnie Etzold zadziałał. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Wam, książka jest już u mnie i muszę powiedzieć, że okładka rzeczywiście zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałabym ją właśnie w wolnej chwili. Wydaje się być odpowiednia.
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się pomysł na fabułę, ale boję się, że autor nie podołał :) niemniej, zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś umknęła mi ta książka, zainteresowałaś mnie nią, będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  7. O książce coś słyszałam, ale do tej pory nie miałam okazji się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu mam na nią oko :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń