poniedziałek, 6 lipca 2015

,,Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu. Księga 1" John Flanagan

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2011
Format : Książka
Liczba stron: 320
Półka: posiadam
Do kupienia: Book Master

John Flanagan w Polsce zasłynął z serii Zwiadowcy. Miałam już dawno zacząć się z nią zapoznawać, jednak jakoś nie było okazji. Tymczasem przeczytałam pierwszy tom i przepadłam!

Wychowywanie się w sierocińcu na pewno nie należy do najłatwiejszych. Piątka przyjaciół jednak potrafiła wieść jako tako ustabilizowane życie. W wieku 15 lat mogli wybrać sobie zawód, jaki chcieliby by wykonywać w przyszłości, stać się czeladnikami. Mistrz danej dziedziny musiał zgodzić się, aby przyjąć ich na swoje nauki. Czterech z nich znalazło swoje miejsce. Will nie został nigdzie przyjęty, choć tajemniczy Halt miał w stosunku do niego swoje plany.

Powieść porwała mnie od pierwszych stron. Fabuła jest bardzo ciekawie skonstruowana, a akcja toczy się bardzo szybko. Co chwilę wychodzą na jaw nowe fakty z przeszłości, mija kilka dni, czytamy już o kolejnym wydarzeniu. Najwięcej uwagi autor poświęcił Willowi oraz osobie Horace'a, kolejnej z sierot. Pozostałe 3 postaci i ich służba zostały ledwie wspomniane, jednak w niczym mi to nie przeszkadzało, gdyż dwójkę głównych bohaterów najbardziej polubiłam.

Na początku mamy krótkie nawiązanie do wojny sprzed 15 lat, pojawia się także kilka fantastycznych istot. Publikację czyta się niesamowicie szybko i z wielkim zainteresowaniem. Sytuacja sprzed kilkunastu lat może się powtórzyć. Ludzie są w niebezpieczeństwie, a młodzi bohaterowie co chwilę wykazują się niebywałą odwagą. John Flanagan napisał co prawda fantastyczną powieść, jednak niektóre fakty mogą dotyczyć każdego - pobyt w sierocińcu, śmierć rodziców, prześladowanie w szkole, bycie słabszym. Dzięki temu jeszcze lepiej utożsamiamy się z postaciami.

W książce znajduje się kilka literówek, błędów, co trochę przeszkadza w czytaniu. Na szczęście nie ma ich aż tak wiele. Styl autora jest bardzo lekki, młodzieżowy. Podczas lektury można się pośmiać, ale także zasmucić, czy przeżywać razem z bohaterami ich problemy. Po skończeniu pierwszej części jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów.

,,Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu. Księga 1"to niesamowite połączenie książki fantastycznej i młodzieżowej. Ja jestem zachwycona i zakładam, że w kolejnych tomach może być tylko lepiej. Jeśli lubicie publikacje pełne przygody i akcji, nie powinniście czuć się zawiedzeni.

Moja ocena: 6/6


Wpis powstał w ramach współpracy z BookMaster.pl





5 komentarzy:

  1. Na razie mam inne plany czytelnicze, ale może kiedyś sięgnę po powyższą serię, choć niczego nie zamierzam obiecywać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytalam dawno temu i sie niestety zawiodlam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem i bardzo polubiłem tę książkę. Muszę w końcu wziąć się za tom drugi - dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromnie się cieszę, że ta pozycja przypadła Ci tak bardzo do gustu, ponieważ mój brat ma całą serię o chcę wkrótce ją przecyztać :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie planuję obecnie takiej książki, która łączy fantastykę i młodzieżówkę, ale kiedyś, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń