niedziela, 5 lipca 2015

,,Rosół z kury domowej" Natasza Socha [Przedpremierowo]

Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 304
Półka: posiadam
Do kupienia: Empik

Natasza Socha to autorka trzech książek obyczajowych o specyficznej tematyce - macosze, maminsynku i kurach domowych. Miałam okazję zapoznać się z tą trzecią, choć w domu posiadamy także dwie pierwsze. Oprócz tego ma na swoim koncie kilka innych publikacji, w tym także zbiorowych.

Weronika od 12 lat była prawdziwą kurą domową, żoną Tymona. Dbała o dom, nie miała pracy, gdyż wtedy nie zdołałaby wykonać wszystkich swoich obowiązków domowych. Mimo tego, że tak dbała o męża po tylu latach małżeństwa Tymon znalazł sobie kochankę. Weronika postanowiła wyjechać do Niemiec do ciotki Klary, gdzie poznała nowe kobiety - Leę, Marę i Judith. Co je połączyło? Czy ich życie mogło jeszcze ulec zmianie?

Pierwsza połowa powieści była ciekawa, ale to dopiero druga tak naprawdę mnie zainteresowała. Bohaterów nie ma zbyt wiele - tak naprawdę jest kilka głównych postaci oraz ich rodziny. Każda z nich ma cechy charakterystyczne dla swojej familii, więc nie sposób ich pomylić. Weronika jest prawdziwą kurą domową, więc umiejętnie zostały wplecione w treść przepisy na pozbycie się różnych plam, czy czyszczenie rozmaitych zakamarków domu. Na koniec zostało zamieszczone kilka przepisów kulinarnych, o których mogliśmy poczytać w publikacji.

Pozycja ma w sobie coś takiego, że jest miłą i przyjemną lekturą na lato. Druga część zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła, a od czytania o potrawach przygotowywanych przez bohaterki zrobiłam się głodna. Na pewno więc wypróbuję te przepisy. Natasza Socha poruszyła problem kur domowych, które tak zatraciły się w swoim stanie, że nie bardzo widzą drogę wyjścia.

,,Rosół z kury domowej" to dobry, przyciągający uwagę tytuł powieści, która spodoba się miłośniczkom twórczości pisarki oraz książek obyczajowych. Być może także kobiety, określane mianem kury domowej postanowią coś zmienić w swoim życiu.

Moja ocena: 5/6

Wpis powstał w ramach współpracy z Nataszą Sochą i Wydawnictwem Pascal

3 komentarze:

  1. Cieszę się, że powieść przypadła ci do gustu. Ja jednak nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki obyczajowe, ale powieści tej autorki jeszcze nie czytałam. Na pewno się jednak skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że to książka z humorem i tym mnie przekonała. ;) Tematyka ciekawa, naprawdę oryginalna. ;) Zapamiętam nazwisko. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń