niedziela, 26 lipca 2015

,,Nethergrim. Otchłanny" Matthew Jobin

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2015
Format : Książka
Liczba stron: 400
Półka: posiadam
Do kupienia: Book Master

,,Nethergrim. Otchłanny" to książka na którą skusiłam się ze względu na to, że jest polecana miłośnikom serii ,,Zwiadowcy" oraz ,,Opowieści z Narnii". Ten drugi cykl przeczytałam w  całości. Pierwszego mam za sobą trzy części i niestety, ale nie widzę żadnego podobieństwa między tymi seriami.

Wiele lat temu trzem mężczyznom udało się pokonać Otchłannego. Legendy na ten temat krążyły po świecie od dziesiątków lat. Obecnie znów zaczynają dziać się dziwne rzeczy - giną świnie, a w końcu też dzieci. Trójka przyjaciół - Edmund, Katherine i Tom postanawiają stawić czoło stworom, które chcą je zaatakować. Pomagają im w tym mężczyźni z wioski oraz ojciec dziewczyny, który był jednym z trzech śmiałków sprzed lat. To jednak nie koniec misji - trzeba koniecznie znaleźć Otchłannego i dowiedzieć się, jak skutecznie go zabić. Czy ktoś weźmie udział w tej, najprawdopodobniej, śmiertelnej wyprawie?

Jak już wspomniałam, jest to zupełnie inna powieść, niż wspomniana wyżej seria. Lubię powieści fantastyczno-młodzieżowe, więc czytałam z dość dużym zainteresowaniem. Pomysł na fabułę jest całkiem oryginalny, a zakończenie w pewnym stopniu zachwycające. Niestety, przez prawie 400 stron nie dzieje się za wiele. Akcja toczy się bardzo powoli, a całość można streścić w kilku zdaniach.

Największą sympatią zapałałam do Toma, niewolnika, który został wykupiony przez swojego pana kilkanaście lat wcześniej. Trójka głównych bohaterów to nastolatkowie, każdy z nich ma swoje problemy, z którymi musi się jakoś uporać. Postaci nie ma zbyt wiele, więc łatwo można zapamiętać cechy charakteryzujące każdą z nich. Styl pisarza jest dość prosty, więc czyta się sprawnie.

,,Nethergrim. Otchłanny" to ciekawa powieść dla miłośników powieści młodzieżowych z wątkami fantastycznymi. Nie jestem do końca zadowolona z lektury, chyba ze względu na zbyt małą ilość zdarzeń i powolne tempo akcji. Być może w przyszłości sięgnę po kontynuację, gdy już ukaże się na polskim rynku.

Moja ocena: 4,5/6

Wpis powstał w ramach współpracy z BookMaster.pl


5 komentarzy:

  1. Szkoda, że przez tyle stron akcja się wlecze. To spory minus.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie mogę nazwać się miłośnikiem powieści młodzieżowych o charakterze fantastycznym. Będę ją miała na uwadzę, zresztą może niedługo ją przeczytam, bo w bibliotece otworzyli niedawno nowy dział dla dzieci i młodzieży. Miejmy nadzieję, że i ta oozycja się tam znajdzie,
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że dla mnie, jako wiernej fanki każdej odsłony i każdej części "Opowieści z Narnii", będzie to lektura obowiązkowa, jednak ostudziłaś mój zapał pisząc o wlokącej się akcji. W takim przypadku chyba nie skuszę się jednak na lekturę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka i tematyka przyciąga, ale powolna akcja już niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń