piątek, 12 czerwca 2015

Życiowe piątki


Na początek przypominamy lokal z pysznymi, ekologicznymi daniami, czyli Totomato w Warszawie. Na poprawę humoru ,,Moralność pani Piontek" Magdaleny Witkiewicz oraz nasza relacja z Targów Książki w Warszawie. Tym wpisem płynnie skończyłyśmy stolicę i przeszłyśmy do Olsztyna - Muzeum Warmii i Mazur oraz Restauracja Staromiejska. Pojawił się także wpis o tym za co kochamy Toruń oraz przepis na mięciutkie bułeczki śniadaniowe.

W zeszłym tygodniu weekend miałam już od środy popołudniu. W tym czasie przygotowałam sobie pytania na egzamin ustny z praktycznej nauki języka rosyjskiego ( 2 dni nam zeszło, ale niecałe), robiłam zadanie domowe, edytowałyśmy wpisy na Sisters92, żeby dobrze obejść ten rok bloga :) 4 dni zajęło mi też czytanie ,,Okularnika" - od piątku do poniedziałku. We wtorek przeczytałam ostatni tom trylogii czekoladowej Gabrielle Zevin, bo udało mi się go wypożyczyć z biblioteki.

Ostatnie 7 dni minęło mi bardzo szybko. W przyszłym tygodniu mamy zajęcia tylko we wtorek i środę, a w czwartek pierwszą część egzaminu praktycznego. W piątek za tydzień jedziemy do Łodzi, gdzie spotkamy się z awiolą, a w sobotę mamy małe spotkanie z okazji roku bloga. Sama nie wiem, co będę czytać w najbliższych dniach oprócz dwóch tomów serii młodzieżowej Hjorsta, które doszły do mnie w środę. W poniedziałek i wtorek możecie się spodziewać wpisów na ich temat.

Jak pewnie większość z Was w poniedziałek z samego rana (ok. 11 :)) udałam się do Biedronki w moim rodzinnym mieście. Stoisko z książkami nie jest znowu takie małe, a dwie panie zajęły całą tę przestrzeń, jak mnie to irytowało i w dodatku poprzekładały książki tak, że nie sposób dostać się do tych na dole. Było mnóstwo pięknych bajek dziecięcych, więc skusiłyśmy się na 9. We wtorek obeszłyśmy dwie toruńskie Biedronki, ale tutaj zaopatrzenie było bardzo marne i skusiłyśmy się na dwie bajki. Jutro pokażę całość we wpisie z nowościami. A jak Wy spędziliście ostatni tydzień? Udało Wam się kupić w Biedronce coś godnego uwagi?

4 komentarze:

  1. Woow, jak szybko przeczytałaś grubego ,,Okularnika" :)) W Biedronce wyjątkowo nic nie kupiłam, ale może to dobrze, bo i tak już staję się bankrutem, a w domu czeka na mnie niemal 30 książek na stosiku :)) Zeszły tydzień był fajny, 2 dni we Wrocławiu jeździłam z kumpelami na rowerkach wodnych i 1 dnia zwiedzałam Głogów. Opaliłam się trochę, ale już mi prawie wszystko zeszło, a szkoda, bo za tydz idę na wesele, a tak mi się nie chce, że szok...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pokażę w sobotę co udało mi się upolować w Biedronce. Zdobyłam cztery książki. Widzę, że bardzo intensywny tydzień za Wami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi w Biedronce udało się upolować kilka części książek pani Harris :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wolałam nie kusić losu i portfela, więc nie omijam Biedronkę z daleka, gdyż od 3 lat nałożyłam sobie bana na kupowanie książek i wiernie się tego trzymam.

    OdpowiedzUsuń