sobota, 4 października 2014

,,Prawo krwi" Tess Gerritsen / ,,Kapitan. Na służbie" Richard Phillips, Stephan Talty

Wydawca: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 304
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Postać Tess Gerritsen przynajmniej większości z Was na pewno nie jest obca. Tak było też ze mną, jednak jakoś nigdy nie składało się, abym miała okazję przeczytać jakiś thriller tej autorki. Gdy jakiś czas ujrzałam ,,Prawo krwi" w kiosku do kupienia wahałam się tylko sekundę.

Przed 20-oma laty w wyniku tragicznego wypadku samolotu zaginął ojciec Willy, wybitny lotnik. Po tych kilkudziesięciu latach córka postanowiła go odnaleźć. Matka kobiety była umierająca i chciała poznać prawdę, gdyż zwłok mężczyzny nigdy nie odnaleziono. Willy wybrała się w podróż w przeszłość, by poznać tajemnice sprzed lat. Niestety, komuś nie podobało się jej prywatne śledztwo. Życie straciło kilkoro ludzi, którzy mogli mieć jakiś związek z osobą zmarłego i sekretami. Komu to przeszkadzało? Kto chciał się pozbyć Willy i nie dopuścić do odkrycia prawdy?

Bardzo lubię kryminały, ostatnio jest to mój ulubiony gatunek literacki. Twórczość Tess Gerritsen jest zachwalana przez wielu czytelników, choć spotykam się też czasem z negatywnymi opiniami na temat jej twórczości. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od danego thrilleru. Osobiście oczekiwałam lekkiej przygody, z którą można miło spędzić wieczór i to też otrzymałam. Styl autorki jest bardzo prosty, książkę przeczytałam raptem w kilka godzin. Do samego końca byłam ciekawa fabuły. Autorka doskonale stopniowała napięcie, a zakończenie okazało się dla mnie także zaskakujące.

Tajemnica sprzed lat mogła i właściwie doprowadziła do śmierci kilkorga ludzi. Jaki mroczny sekret był związany z tragicznym lotem, że niektórym ludziom zależało na jego nieujawnianiu? Muszę przyznać, że byłam bardzo zaskoczona zakończeniem całej tej sprawy. W najśmielszych snach nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji. Kolejną więc zaletą tej powieści jest fakt, że jest ona całkowicie nieprzewidywalna. Być może miłośnicy twórczości autorki by się tego domyślili, jednak mi się nie udało tego dokonać.

,,Prawo krwi" to ciekawa pozycja, z którą można się zapoznać w ramach relaksu i z chęci poznania nowej zagadki kryminalnej, połączonej z tajemnicą sprzed 20-lat. Tutaj nawet przyjaciel może okazać się wrogiem, nikomu nie można ufać, gdyż nie wiadomo, kto tak naprawdę jest po naszej stronie. Jestem bardzo zadowolona, że skusiłam się na zakup tej pozycji i zacznę się rozglądać za innymi powieściami autorki, gdyż jestem ich naprawdę bardzo ciekawa.

Moja ocena: 5/6


~*~

Wydawca: Otwarte
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 312
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

,,Kapitan Phillips" to film, o którym swego czasu było głośno. Jakoś nie zwracałam na niego wtedy uwagi, książka, na podstawie której został nakręcony, także niewiele mnie ciekawiła. Kiedy jednak zauważyłam powieść za 12 zł nie mogłam się oprzeć. Całość oparta jest na prawdziwych wydarzeniach.

Richard Phillips nie od zawsze wiedział, że chce pływać statkiem. Pewnie też nie marzył o tym, że kiedyś zostanie kapitanem. Szkoła, którą musiał ukończyć, nie należała do łatwych. Uczniowie starszych roczników wciąż prześladowali młodszych kolegów. Na Richarda także uwziął się jeden ze starszych chłopców. Nie dawał mu spokoju, jednak autor mimo wszystko nie zrezygnował. Wypływał w morze na 3 miesiące, a kolejne 3 spędzał w domu. Tym razem także nie było inaczej. Kapitan Phillips wraz ze swoją załogą wypłynął w morze. Obawiano się ataku piratów, którzy mieli opanowane tamte regiony. Przy pojmaniu przez nich można było nawet stracić życie. To, co wydawało się załodze największym koszmarem miało wkrótce stać się rzeczywistością. Zauważyli bowiem statek, prawdopodobnie piracki, który płynął ich śladem...

Książki o piratach należą do jednych z moich ulubionych, choć nigdy nie czytałam literatury faktu na ten temat. Zawsze skupiałam się na fantastycznych powieściach o tych ludziach. Tym razem przyszło mi zmierzyć się z historią, która wydarzyła się naprawdę. Nie należał ona do łatwych, a jednak mimo wszystko kapitan Phillips starał się zachować zimną krew. Czy mu się to udało? Jak wyglądało jego życie z piratami na jednym statku? Bardzo dokładnie zostało opisane prawie całe życie Richarda Phillipsa, od najmłodszych lat, aż do napadu na statek i jego dalszy ciąg.

Całość została napisana bardzo dokładnie, z wieloma faktami, a dodatkowo bardzo obrazowo. Wprost nie można oderwać się od tej lektury, wciąż chce się wiedzieć, czy Phillips przeżyje napad piratów. Akcja toczy się tutaj dynamicznie. Odnośnie fabuły można by napisać, że jest ciekawa, gdyby nie były to autentyczne wydarzenia. Mimo wszystko czytałam z wielką uwagą. Możemy bez przeszkód poznać umysł człowieka porwanego przez piratów. Nie życzę nikomu, aby przydarzyło mu się coś podobnego.

,,Kapitan. Na służbie" to wciągająca opowieść kapitana, który za wszelką cenę starał się ochronić swoją załogę przed piratami. O jego poczynaniach możecie poczytać dokładniej w jego książce, na podstawie której powstał także film. Teraz, gdy jestem już po lekturze tej pozycji na pewno skuszę się także na ekranizację. Jeśli nie obce są Wam takie tematy zachęcam Was do lektury. Bardzo ciekawa historia, szkoda tylko, że prawdziwa.

Moja ocena: 5/6

14 komentarzy:

  1. Czytałam ,,Kapitana Phillipsa" super książka. Film też dobry, ale książka oczywiście lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może lepiej, że filmu jeszcze nie widziałam :)

      Usuń
  2. Książki Tess Gerritsen zawsze czytam z nieukrywaną ciekawością.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Prawo krwi" czytałam, świetna książka, którą polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,Prawo krwi" jest świetne, jak zresztą wszystkie dzieła tej autorki, a drugiej pozycji nie znam, ale brzmi całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobała także ta druga książka.

      Usuń
  5. Jeszcze nigdy nie czytałam prawdziwej powieści o piratach, stąd też moje niemałe zainteresowanie tą historią. I choć film w ogóle mnie nie interesuje w tym przypadku, to za książką muszę się rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza książka zdecydowanie nie dla mnie, za to druga mogłaby mi się spodobać. Poszukam przy najbliższej wizycie w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. T. Gerritsen jeszcze nic nie czytałam ale mam w planach, co do drugiej książki to o niej nie słyszałam - może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń