czwartek, 31 lipca 2014

Dyskusyjne czwartki - Co daje mi blogowanie?



Bloguję sobie już prawie 20 miesięcy, nawet nie wiem, kiedy to minęło. Dziś jednak chciałabym napisać o kilku rzeczach, jakie daje mi blogowanie. Mam nadzieję, że w chwilach słabości spojrzę sobie na to i nie porzucę bloga:)

  • Przede wszystkim spontaniczność. Kiedyś miałam bardzo przemyślane działania. Dziś działam także trochę bez zastanowienia. Nie planuję już o czym napiszę jutro w dyskusjach, czy za tydzień w poniedziałek opiszę bajkę, czy kryminał. Nie myślę już o tym, że kiedyś tam coś zrobię lub też pojadę. Po prostu, gdy mam pieniądze jadę, robię to, na co mam ochotę, choć czasem jeszcze przychodzi mi to z pewnym trudem. Dzięki blogowi stałam się odważniejsza i zaczynam mieć swoje zdanie. Czasem potrafię je nawet dość wyraziście wyrazić:)
  • Łatwiej nawiązuję kontakty. Z natury jestem raczej milcząca i skryta, jednak tak naprawdę dopiero na Blogowym WOW poczułam, że te osoby, które się tam znalazły są w mi w jakiś sposób już znane. Już jakiś czas czytam ich blogi lub i nie, kojarzę je chociaż z nazwy, co nieco o nich wiem. I otworzyłam się. Mówiłam, jakbym znała je latami. Bardzo się z tego powodu cieszę, gdyż czasami bardzo trudno mi się przed kimś otworzyć.
  • Mam swoją pasję. Książki. Kiedyś nie czytałam aż tak wiele, zawsze miałam coś ciekawszego do zrobienia. Gdyby nie blog nie sądzę, abym poznała aż tak wiele ciekawych książek, tyle kupiła, wypożyczyła. Uwielbiam wchodzić na Wasze blogi, zawsze coś mnie zainspiruje, znajdę jakąś powieść, którą koniecznie chcę przeczytać i choć może nie od razu, to po jakimś czasie mi się udaje.
  • Nie muszę martwić się, co zrobić z wolnym czasem. Mam przecież bloga, któremu poświęcam dużą część każdego dnia. Odwiedzenie wszystkich, wymyślenie wpisu, przeczytanie książek, dodanie komentarzy, odpisanie na nie. To przecież zajmuje bardzo dużo czasu. Odkąd przeszłam na tryb 5-wpisowy od razu mam trochę więcej wolnego,co bardzo mnie cieszy. Blog w końcu ma mi sprawiać radość, a nie być przykrym obowiązkiem.
  • Poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi spotykam się na spotkaniach blogowych, ale czasem także prywatnie. Choć może wtedy nie jestem zbyt rozmowna to bardzo się cieszę z każdego spotkania, takie dni na długo pozostają w mojej pamięci. Już za trochę ponad 9 tygodni ponownie spotkam się z tymi wspaniałymi osobami na Blogowym WOW vol. 2. Nie wiem, czy wszystko się uda, czy też nie, ale wspomnienie tego dnia pozostanie ze mną na długo.

A Wy, jakie zauważacie korzyści z blogowania?:)

18 komentarzy:

  1. Mnie przede wszystkim daje przyjemność. Każdy powinien mieć jakąś pasję wżyciu - recenzowanie i prowadzenie bloga to jedna z moich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też bardzo lubię swój blog.

      Usuń
  2. Ja będę szczera, przede wszystkim przyjemność płynącą z lektury książek, których normalnie nie mogłabym sobie kupić, bo brakowałoby mi kasy. Poza tym ja ogromnie lubię pisać dla szerokiego grona :) Zajmuję się tym chyba z sześć lat :P

    OdpowiedzUsuń
  3. To głównie przyjemność, potem - szansa na szlifowanie warsztatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z ust mi wyjęłaś to, co chciałabym sama napisać o tym, co mi daje blogowanie. Widzę, że pod tym względem czujemy to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero zaczynam i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła stwierdzić coś podobnego. :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przede wszystkim systematyzuje sobie przeczytane książki. I szlifuję swój styl i warsztat, to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wierzyłam, ale blog to faktycznie niezła przygoda. Do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonały wpis, chyba w całości się z nim zgodzę, choć ja nadal ubolewam nad tym, że nie było mi dane spotkać jeszcze żadnej bloggerki/bloggera, których na co dzień odwiedzam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, może jednak kiedyś się uda.

      Usuń
  9. Korzyści? Mnóstwo :) Więcej czytam, jeszcze lepiej planuję czas (choć wiele razy mi go brakuje), rozwijam się fotograficznie, rozwijam swoją kreatywność, poniekąd blog jest dla mnie także dziennikiem; widzę jak się zmieniłam.

    OdpowiedzUsuń