wtorek, 10 czerwca 2014

1,5 roku bloga Kiti.


Dziś mam wyjątkowy post, mam nadzieję, że zarówno dla Was, jak i dla mnie będzie to miły wpis. Miało pojawić się coś innego, jednak zdecydowałam, że warto uwiecznić fakt, że mam tego bloga już 1,5 roku, bo nie wiadomo, czy dotrwam do 2 lat.

Pamiętam, że było to całkiem niedawno, gdy zakładałam tego bloga. Niedawno też pisałam post rocznicowy, a od tej pory minęło kolejne 6 miesięcy, w trakcie których piszę, a dodatkowo ktoś mnie odwiedza, co bardzo mnie cieszy. Blogowanie sprawia mi ogromną radość, jednak zajmuje także sporo czasu. Pisanie postów co dzień wymaga systematyczności i jednak nie oszukujmy się, czasami odmawiania sobie innych przyjemności. Czas, jaki przeznaczam na przeczytanie książki nie jest jednak z pewnością czasem straconych. Czasami jednak mi go brakuje.

Czuję, że pisanie o książkach i codziennie czasami mnie nuży. Mam już dosyć tego, że znów muszę coś napisać, bo ktoś być może będzie chciał poczytać o nowej książce. Związane w jakiś sposób z blogowaniem jest też Blogowe WOW, które organizuję wraz z Pauliną. Pochłania ono także sporo mojego czasu i przygotowań, ale te chwile, gdy już znajdę się sali pełnej uśmiechniętych twarzy jest dla mnie bezcenny. I choć jestem umęczona, ledwo idę w ten piątek przed spotkaniem do domu, to w sobotę zapominam o tym i cieszę się, że mogę tam być.

Bardzo lubię odwiedzać wszystkie Wasze blogi. Gdy mam kilka dni przymusowej przerwy czuję, że czegoś mi brakuje. To Wy, Wasze wpisy i komentarze dodajecie mi energii do dalszego pisania. Z okazji roku bloga pisałam o tym, aby nie robić nic na siłę, nie tworzyć wpisów wbrew sobie. Jakoś do końca nie potrafię się do tego dostosować, bo wiem, że być może kogoś interesuje to co napiszę.

Taki jakiś dziwny ten dzisiejszy post mi wyszedł. Na koniec serdecznie dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, zostawiają po sobie komentarz. Dzięki Wam wiem, że mam dla kogo pisać. I choć czasem mam kryzys, to wychodzę z niego zwycięsko.

40 komentarzy:

  1. Gratuluję wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratki cierpliwości i wytrwałości :) ja jak nie piszę, to też mi czegoś brakuje, a jak mnie tydzień nie ma w domu to co chwilę myślę, ciekawe co tam na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy już ta ma po jakimś czasie, można się wciągnąć.

      Usuń
  3. Kryzys każdego dotyka raz na jakiś czas ;) Sama miałam takie 3 przełomowe momenty, w których chciałam całkowicie usunąć bloga, bo czułam się niegodna wystawiać moje pseudo-recenje na widok publiczny, ale zwyciężyła moja miłość do książek i chęć dzielenia się tym z innymi.
    Dlatego gratuluje Tobie z całego serca wytrwałości i życzę dużo energii i zapału w dalszym rozwijaniu swojej blogowej pasji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to zazwyczaj mam dosyć, jak nie mam wpisu na kolejny dzień, a nie chce mi się go napisać i robię sobie przerwę. Tak sobie planuję, że może z tydzień odpocznę, ale i tak po kilku dniach już wracam:)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. A ja bym chciała właśnie w ten sposób odpocząć, czyli wstawić jedną recenzję na 3-4 dni, by móc w międzyczasie zająć się innymi obowiązkami. Niestety, a może stety sama na własne życzenie czytam coraz więcej i dlatego robią mi się potem gigant zaległości w zamieszczaniu recenzji.

      Usuń
    3. No właśnie ja też. Mam taki okres, że czytam mało, ale też taki, że sporo i czasami mam już ustawione wpisy na kilka kolejnych dni, a ja wciąż czytam:)

      Usuń
  4. Każdy ma jakiś kryzys, jeden więszkszy, drugi mniejszy. Ważne by iść do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja Ci życzę kolejnych dziesięciu lat! I jeszcze większej radości z blogowania! I nieprzemijającej weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dawno mnie tutaj nie było! Tym bardziej się cieszę, że zawitałam do ciebie akurat na rocznicę :) Gratuluję i życzę ci wytrwałości i radości z prowadzenia bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, a pamiętam jak całkiem niedawno liczyłaś kolejne miesiące. Jeszcze nawet roku Cię tu nie było a tu już półtora! Ależ ten czas leci... Gratuluję i życzę wytrwałości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No liczyłam, ale zaś już przestałam ;)

      Usuń
  8. Gratulacje, oby dalej szło Ci tak dobrze i byś czerpała z tej pasji równie wiele przyjemności. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty prowadzisz już blog od 1,5 roku, a ja pojawiłam się tutaj dopiero kilka dni temu. Nawet nie wiedziałam, że piszesz tak systematycznie. Musi być to dla Ciebie bardzo uciążliwe. Sama prowadzę strony na facebook'u o książkach i systematycznie staram się wstawiać posty. Czasami mam dość. Powdziwiam Ciebie za tą systematyczność i natchnienie. Tym bardziej że piszesz bardzo dobre recenzje, a to też wymaga odpowiedniego skupienia. Powodzenia życzę w dalszym prowadzeniu bloga. Na pewno jeszcze nie raz się pojawię tutaj ;)
    Pozdrawiam :)

    wswieciewyobraznielfik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, jest to dla mnie czasami uciążliwe, ale jakoś daję radę:)

      Usuń
  10. Gratuluję i życzę powodzenia w dalszym blogowaniu! co do codziennych postów to już dawno z tego zrezygnowałam. Przede wszystkim nic na siłę. Nie przejmuj się nikim. To Tobie blogowanie ma sprawiać przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i życzę Ci, abyś z tych większych i mniejszych kryzysów zawsze wychodziła obronną ręką. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem tu akurat 3x krócej niż Ty, bo ok.pół roku, ale nie ma siły żebym wrzucała posta codziennie. Brak czasu, brak weny, brak pomysłu na post, a czasem po prostu brak chęci, zmęczenie - blogowanie ma Tobie sprawiać przyjemność, a nie może być obowiązkiem.
    Powodzonka w dalszym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Twoje wpisy to są długaśne, to chyba byś musiała cały dzień jeden pisać.
      Dzięki.

      Usuń
  13. Wcale nie dziwny ten post, tylko szczery. :)
    Mam nadzieję, że dotrwasz nie tylko do dwóch lat, ale i dłużej. A pisać przecież możesz co drugi dzień, a tym samym mieć czas na inne rzeczy. Jak będziesz pisała z przymusu, to w końcu faktycznie będziesz miała dość. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też lubię sobie napisać na zapas, a zaś odpoczywać.

      Usuń
  14. Gratulacje i kolejnych lat w blogowaniu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kochana, ja ostatnio też nie piszę systematycznie, a to jest spowodowane różnymi rzeczami. Jednak nie zamierzam likwidować bloga. Będę pisać wtedy, kiedy chcę i mogę :D polecam Ci ten system, to się nie umęczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłoby mi bardzo przykro, gdybyś przestała pisać. Z uwagi na nieśmiały charakter rzadko komentuję, ale czytam wszystkie Twoje wpisy i na ich podstawie wybieram książki dla mojego Smyka. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam... Mam nadzieję, że jednak będziesz prowadzić bloga dalej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Cieszę się, że mogę Ci jakoś pomóc.

      Usuń
  17. Gratulacje :))
    Nie poddawaj się! A postów codziennie nie musisz wstawiać, jeśli nie sprawia Ci to przyjemności :)
    Też się czuję dziwnie, kiedy z braku czasu przez kilka dni nie wchodzę na inne blogi...

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję rocznicy i życzę dalszych owocnych latek blogowania :)

    Każdy ma czasami kryzys i pamiętaj nie samym blogiem i książkami człowiek żyje, trzeba mieć czas na inne rzeczy dla rodziny i przyjaciół. Życzę ci wytrwałości :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wytrwałości. Ja ostatnio piszę coraz mniej, nie mam na to czasu i ostatnio wolę wiecej czytać niż pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czytać bardziej, dlatego też mam zawsze kilka wpisów w zanadrzu, jak mam fazę na czytanie:)
      Dziękuję.

      Usuń