wtorek, 27 maja 2014

,,Chester" Melanie Watt

Wydawca: Wydawnictwo M
Data wydania: 2010
Format : Książka
Liczba stron: 36
Półka: posiadam
Do kupienia: Matras

Melanie Watt to autorka książki o Chesterze, która ma służyć do nauki języka angielskiego i zapoznawania się z podstawowymi słowami.

Całość miała opowiadać o myszy, która wyprowadziła się z domu, jednak wtrącił się Chester i historia zaczęła wymykać się spod kontroli. W efekcie końcowym opowiedział on jednak w całości swoją opowieść.

Niewątpliwą korzyścią tej książki z pewnością jest fakt, że dołączone do niej są dwie plansze z obrazkami oraz podpisami. Jedna z nich jest w języku polskim, a druga w angielskim. Mają one służyć do gry w memory. Obrazki wystarczy rozciąć nożyczkami i można zaczynać zabawę.

Na stronach znajdują się także duże, wyraziste ilustracje, a na nich zawsze ukazane jest jedno lub kilka słówek po angielsku w taki sposób, że czytelnik przez całą książkę może zapoznawać z obcojęzycznymi terminami. Na końcu znajduje się spis wszystkich wyrazów, jednak przyznam szczerze, że zauważyłam tutaj pewien minus. Moim zdaniem doskonale byłoby, gdyby obok zaznaczona była ich wymowa, gdyż miejsca jest tam dosyć, a dobrze jest się uczyć od razu dobrze wymawiać dane słowa.

Sama opowieść jest ciekawa, choć tak naprawdę za bardzo nie wiadomo, o co w niej chodzi. Losy kilku bohaterów przeplatają się ze sobą, jednak i tak jej głównym celem miała być nauka słówek. czy tak się stało? Nie wiem. Poznałam kilka słówek, bardzo prostych, z którymi wcześniej miałam problem, jednak wciąż brakuje mi tej wymowy.

,,Chester" to pozycja dla tych, którzy chcą dopiero rozpocząć naukę języka angielskiego. Przeznaczona jest dla dzieci od 7-13 lat, jednak wszystko zależy od poziomu zaawansowania danego ucznia. Moim zdaniem jest dobra, aczkolwiek nie rewelacyjna.

Moja ocena: 4,5/6





Za przekazanie upominku na Blogowe WOW dziękuję Wydawnictwu M.

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 




18 komentarzy:

  1. Fajna alternatywa dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. no takie lektury w których nie wiadomo o co chodzi nie do końca mi leżą i dla dzieciaków też bym ich nie dała, ale okładka jest fajna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka na prawdę fajna. Kotek bardzo sympatycznie wygląda.

      Usuń
  3. Tym razem nie skorzystam, ponieważ nie mam u siebie w rodzinie nikogo w przedziale wiekowym: od 7-13 lat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na prezent dla starszego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przyjemne z pożytecznym.

      Usuń
  5. To jest po prostu świetne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie się podoba.

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł, ale ja bym się z takiej książeczki chyba nie chciała uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój angielski jest na tak niskim poziomie, ze może spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka nauka może być świetną zabawą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ tam doskonale wiadomo o co chodzi :-) Kot Chester, megaloman, próbuje przeszkodzić autorce w napisaniu książki o myszy, ponieważ sam chciałby być tejże książki bohaterem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, ale nie tylko ja nie rozumiem jej fenomenu.

      Usuń