poniedziałek, 26 maja 2014

,,Alfabet Kacpra" Tadeusz Rawa, Wojciech Śliwerski

Wydawca: Impuls Oficyna
Data wydania: 2008
Format : Książka
Liczba stron: 56
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Impuls Oficyna

Tadeusz Rawa to dziennikarz i poeta. Razem z Wojciechem Śliwerskim stworzyli pozycję, dzięki której nauka alfabetu stanie się miła i przyjemna.

Każdej literce została poświęcona strona. Jest sporo linijek do przećwiczenia małej i dużej litery. Całość uatrakcyjnia postać Kacpra oraz krótkie rymowane zwroty o każdej literce alfabetu, które czyta się z przyjemnością. Na zakończenie wiersz został napisany w całości. Znajduje się także list od chłopca, w którym prosi o napisanie do niego krótkiej wiadomości. Przeznaczonych jest na to aż kilka stron, a na końcu jest pusta strona, na której można narysować swój rysunek.

Nauka alfabetu czeka na każdego młodego człowieka. Kiedyś nie było książeczek do jego nauki, a skoro teraz są, więc warto z nich skorzystać. Powyższa pozycja jest jedną z dwóch, które zamierzam sprawdzić, aby w przyszłości móc razem z dziećmi ćwiczyć kolejne literki. Książka została wydana w dużym formacie, więc jest sporo miejsca na poznawanie nowych znaków. Dodatkowo znajdują się także ilustracje.

Poznawanie nowych rzeczy nie zawsze musi być zmorą, a z pomocą Kacpra z pewnością takie nie będzie. Moim zdaniem ta książeczka jest dobra do nauki alfabetu, choć na rynku z pewnością znajdują się także inne, które warto przetestować, zanim znajdzie się tę jedyną. Sądzę jednak, że za taką cenę warto dać jej szansę.

,,Alfabet Kacpra" to w całości czarno-biała książka edukacyjna, która powinna spodobać się najmłodszym i pomóc im w nauce. Nie mam jednak pojęcia, czy tak się stanie. Wszystko zależy od chęci do nauki i od danego dziecka.

Moja ocena: 5/6




Za przekazanie upominku na Blogowe WOW dziękuję Wydawnictwu Impuls Oficyna.

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 



Książka została przeczytana w ramach wyzwania




20 komentarzy:

  1. Dobry pomysł na prezent dla najmłodszych, również dla kuzynki mojej córki ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomyśle o tej książce przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat jakiemuś krewnemu się przyda.

      Usuń
  3. Tym razem podziękuję, ponieważ wolę dla swoich milusińskich kolorowe , a nie czarno białe książeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też preferuję kolorowe, ale czarno-białym też daję szansę.

      Usuń
  4. Mój mały skarb jeszcze jest trochę za mały na literki, ale jak podrośnie to kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wiadomo, ale to jeszcze kilka lat minie z tego, co kojarzę.

      Usuń
  5. Kiedyś faktycznie nie było tylu takich fajnych pomocy do nauki. Ale na szczęście, jakoś się człowiek alfabetu nauczył. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie pamiętam mojej nauki alfabetu.

      Usuń
  6. Piękna i wyjątkowo użyteczna książeczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co pamiętam dość szybko się nauczyłam alfabetu, bo chciałam czytać książki :D Ale takie książeczki są zawsze jakąś atrakcją dla dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie pamiętam, jak to było ze mną i z alfabetem.

      Usuń
  8. Sam tytuł sprawia, że uważam ją za konieczną:-p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako ćwiczeniówka tak, ale na naukę alfabetu wybrałabym coś innego.

    OdpowiedzUsuń