wtorek, 11 lutego 2014

,,Nadciąga burza" Robin Bridges

Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 384
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Robin Bridges to autorka fantastycznych książek przeznaczonych dla młodzieży. ,,Nadciąga burza" to pierwsza część trylogii o Katerinie, która musiała zetknąć się ze złem.

Katerina już w dzieciństwie odkryła u siebie dziwny dar. Raz udało jej się wskrzesić zmarłe zwierzę. Nie opowiadała nikomu o swojej umiejętności. Wierzyła, że zdarzyło się to przez przypadek. Po latach jednak jej dar, czy też przekleństwo, jak sądziła, nie zanikł. Katerina musiała zmierzyć się z innymi magicznymi istotami. Nie mogła ufać każdemu. Czasem przyjaciel mógł okazać się jej śmiertelnym wrogiem...

Akurat z tą fantastyczną powieścią chciałam się zapoznać już od dawna. Zawsze jednak było mi szkoda pieniędzy na jej zakup, jednak byłam pewna, że kiedyś trafi w moje ręce. Tak też się stało. Nie musiała długo czekać na mojej półce na swoją kolej. Całkiem niedługo po tym, jak znalazła się w naszej biblioteczce zabrałam się za jej czytanie.

Potrzebowałam lekkiej, wciągającej pozycji, która pozwoliłaby mi miło spędzić czas przed egzaminem i się odstresować. Muszę przyznać, że doskonale trafiłam. Książka pochłonęła mnie bez reszty. Byłam bardzo ciekawa, co wydarzy się na kolejnych stronach pozycji oraz jak potoczą się dalsze losy głównych bohaterów. 

Jej lektura nie zajęła mi wiele czasu, a była naprawdę fascynująca. Już dość długo nie czytałam fantastyki, więc byłam bardzo zadowolona, że mogłam się z nią zapoznać. Akcja dzieje się w XIX-wiecznej Rosji, czyli w państwie, o którym czytam z przyjemnością. Została utrzymana w podobnej konwencji co ,,Wilcza księżniczka". Nie zabrakło wierzeń ludowych, czy istot nie z tego świata. Niejednokrotnie będziemy mogli poczytać o słynnych wampirach, czy innych tego typu istotach.

,,Nadciąga burza" to typowo fantastyczna pozycja, z którą warto się zapoznać. Mi dodatkowo spodobała się przepiękna okładka, która akurat w tym przypadku szła w parze z treścią i doskonale jej dorównała. Serdecznie polecam miłośnikom magicznych stworzeń, książek fantastycznych, czy powieści, których akcja dzieje się w Rosji. Ja tym razem się nie zawiodłam i mam nadzieję, że tak samo będzie w Waszym przypadku.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania


26 komentarzy:

  1. Brzmi kusząco, chętnie do niej zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka w sam raz na obecną porę roku ;-) Kolejna trylogia... sam ostatnio omijam serię, ale przy tak wysokiej ocenie... na pewno się zastanowię przy nadarzającej się okazji zakupu w rozsądnej cenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to jest 1 tom od 2 lat, więc nie wiadomo, kiedy spodziewać się kontynuacji.

      Usuń
  3. Piękna okładka i chociaż po fantastykę sięgam sporadycznie to na tę pozycje mam wyjątkowo ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo chciałam ją przeczytać.

      Usuń

  4. Lubię fantastykę, więc to książka dla mnie. Śliczna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znasz moją opinię co do fantastyki, więc wiesz, że raczej się nie skuszę, choć pewnie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię fantastykę, więc niewykluczone, że sięgnę po tę powieść, zwłaszcza że i historia i okładka zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam już ją jakiś czas na swojej półce i ochota na przeczytanie rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo rzadko sięgam po fantastykę, ale tą książką mnie zainteresowałaś, poszukam jej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za takimi książkami. Jakoś nigdy nie mogłam przemóc się do fantastyki
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobra recenzja, chociaż książka mnie nie przekonuje.
    Będę wpadać częściej, co by trafić na jakiś okaz dla mnie :)

    Serdecznie pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  11. Za fantastyką nie przepadam, ale te wierzenia ludowe mnie ciekawią. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mam na nią ochotę, lubię takie młodzieżowe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciekawie, chociaż serie dla młodzieży staram się bardzo selekcjonować, po prostu wszystkiego nie da się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń