sobota, 4 stycznia 2014

,,Uśmiechnij się! Siadamy do stołu” Jesper Juul

Wydawca: MiND
Data wydania: 2011
Format : Książka
Ilość stron: 142
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, MiND

Jesper Juul to autor książek przeznaczonych dla rodziców, choć myślę, że i inne osoby także mogą się z nimi zapoznać. Jego pozycje oparte są na relacjach rodzic- dziecko, które panują w każdej rodzinie.

Bardzo ważne jest, aby w chwili, gdy zasiadamy do stołu na wspólny posiłek oderwać się od wszystkich kłopotów i nie przenosić ich na jedzenie. Można je rozwiązać później, jednak wspólny czas spędzony na jedzeniu ma być dla dziecka przyjemnością, a nie udręką. Nie należy także cały czas mu się przyglądać, ani go strofować, gdy coś robi nie tak. Wtedy maluch nie będzie chciał wspólnie spożywać posiłków, gdyż nie będzie mu się to kojarzyło z niczym przyjemnym.

Młodzi ludzie borykają się także a anoreksją, czy bulimią. Nie zawsze jest to możliwe do zauważenia od razu, jednak, gdy już coś spostrzeżemy warto porozmawiać, ale nie bezpośrednio o problemie. Należy zachowywać się tak, aby pociecha wiedziała, że ma wsparcie. W końcu sama może zdecyduje się na powiedzenie o problemie i razem uda się coś zaradzić.

Autor poruszył także problem jedzenia fast foodów, czyli śmieciowego jedzenia na większą skalę. Nie zabrakło także próby zmierzenia się z problemem, gdy dziecko nie ma apetytu lub wciąż je to samo. Jesper Juul nie daje nam gotowego rozwiązania problemów, jednak dokładnie objaśnia problem i stara się nam pomóc w jego rozwiązaniu poprzez szczegółową analizę i dodatkowe pytania.

Przyznam szczerze, że książką bym się nie zainteresowała, gdybym nie otrzymała możliwości otrzymania jej na spotkaniu. Minął prawie miesiąc zanim się za nią zabrałam, jednak uważam, że było warto. Niepozorna z wyglądu książeczka to prawdziwa skarbnica wiedzy dla tych, którzy zechcą z niej skorzystać. Autor być może nie daje gotowych rozwiązań problemu, jednak doskonale ukierunkowuje na właściwy tor. Uważam, że warto się z nią zapoznać nawet wtedy, jeśli sami nie jesteśmy jeszcze rodzicami.

Jest to tak naprawdę lektura na jeden wieczór. Czas, jaki jej poświęciłam nie uważam za stracony. Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, zwróciłam uwagę na istniejące problemy, które mogą dotknąć każdego  z nas. Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością tego autora, jednak mam nadzieję, że nie ostatni. W biblioteczce czeka na mnie bowiem jeszcze jedna książka Jespera Juula, której mam ochotę poświęcić trochę czasu.

,,Uśmiechnij się! Siadamy do stołu” to książka o jedzeniu, wspólnym posiłku, manierach. Jest tak naprawdę dla każdego z nas, dla każdego kto posiada rodzinę, nawet jeśli nie jest rodzicem. Stosunki międzyludzkie obowiązują całą ludzkość, a nie tylko tą część, która ma już swoje pociechy.

Moja ocena: 5/6

Za ufundowanie upominku na Spotkanie Blogerek w Poznaniu dziękuję Wydawcy.

24 komentarze:

  1. Też bym nie zwróciła uwagi na książkę gdybyś o niej nie napisała, a taka ciekawa tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatna książeczka. Będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety nie jada się przy wspólnym stole, bo każdy wstaje i wychodzi, a potem wraca o różnej porze... A czekanie z obiadem do 19 na ostatnią osobę mija się z celem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my też jakoś obiad tylko razem jemy.

      Usuń
  4. Nie do końca się zgadzam z poglądami tego autora. Ale być może akurat w tych kwestiach byśmy byli zgodni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że wspólne posiłki są bardzo ważne. A książka przydatna.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam książki Juula a w ta w końcu muszę się zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  7. Niektórym to by sie sprzydała taka pozycja w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka traktuje o ważnych zagadnieniach, jednak ja wolę oddać się innym lekturom, myślę, że ta by mnie chyba znudziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam z 2 h, więc nie uważam tego czasu za stracony.

      Usuń
    2. zapewniam cię, że nie Jasper pisze w taki sposób że nie sposób się nudzić

      Usuń
  9. Ciekawa publikacja. Szczególnie dla mam niejadków.

    OdpowiedzUsuń