niedziela, 5 stycznia 2014

Kiedy pasja staje się obowiązkiem?



Każdy z nas z pewnością ma jakąś swoją pasję. Jedną z nich może być na przykład prowadzenie bloga, do którego musimy mieć dużo serca. Kiedy nie będziemy tego robili z uczuciem z czasem stanie się to dla nas męką i szybko przestaniemy czerpać z tego zajęcia radość.

Może się tak też stać wtedy, gdy po prostu będziemy chcieli za dużo na siebie wziąć. Nikt z nas nie jest automatem, żeby czytać na akord, na terminy, byle więcej i byle szybciej. Nie twierdzę, że nie biorę książek do recenzji, ale nie są to dziesiątki miesięcznie. Maksymalnie jest to kilka pozycji. Uważnie rozważam to, co wezmę. Nie chcę, aby Wydawcy za długo czekali.

Z czasem przeczytałam się już książek dla dorosłych, więc postanowiłam przerzucić się na literaturę dziecięcą. Na polskim rynku jest tyle wydanych powieści i bajek, baśni, że naprawdę jest w czym wybierać. Wiadomo, że czasem zdarza się jakiś kryzys, jednak z racji tego, że nie czytam na czas mogę sobie na to pozwolić i odpocząć. 

Z pewnością nigdy nie będę czytała przymusowo, bo trzeba, wypada, należy. Ma mi to sprawiać radość, tak samo, jak prowadzenie bloga. I tego zamierzam się trzymać.


Post na ten temat ukazał się także u :


22 komentarze:

  1. Najważniejsze to robić to na co ma się ochotę i nic na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To oczywiste, pasja przestanie być pasją, jeśli będziemy działać z przymusu. ;) Tak jest nie tylko z blogowaniem, ale ze wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tym co napisałaś. Nie można dopuścić do tego by czytanie lub prowadzenie bloga stało się obowiązkiem, bo straci to cały sens.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cię rozumiem, mam 2 wydawnictwa i tyle, czasami coś jednorazowego wskoczy. Odmówiłam chyba z 7 propozycjom współpracy, bo nie ma się czasu, chęci i ochoty robić tego na większą skalę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mądrze to napisałaś i ja podpisuje się pod twoim postem w 100 procentach.

    OdpowiedzUsuń
  6. W pełni się zgadzam - czytanie na szybko, bo gonią terminy, kompletnie nie ma sensu i odbiera całą radość czytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się! A mnie też ostatnio wzięło na baśnie, bajki, jak byłam mała to ich nie doceniałam i nie rozumiałam, a teraz nadrabiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze 3 książki z baśniami nieczytane. Niedługo się za nie biorę:)

      Usuń