poniedziałek, 23 grudnia 2013

,,Wielka księga baśni rosyjskich” Marcin Przewoźniak


Wydawca: Papilon

Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 384
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Baśnie rosyjskie to opowieści, z którymi chciałam zapoznać się od dawna. Dlatego też, gdy zobaczyłam ,,Wielką księgę baśni rosyjskich” Marcina Przewoźniaka nie wahałam się ani chwili, by się z nimi zapoznać.

Całość składa się z 27 baśni, które zachwycą niejednego z nas. Znajdują się wśród nich także dobrze nam znane, jak na przykład ,,O Rybaku i Złotej Rybce”. Przesłanie tej opowieści jest takie samo, jak polskie, a fabuła nieznacznie różni się od naszej rodzimej.

Interesująca była na przykład ,,Bieda”, gdzie bohaterami stały się dwie rodziny – rodzina bogacza i rodzina ubogiego. Ten pierwszy nigdy nie chciał podzielić się ze swoim znajomym, odmawiał mu pomocy w potrzebie. Naśmiewał się z niego, że u niego mieszka Bieda, która wszystko mu odbierała. Biedny z kolei dłużej nie mógł już tego znieść i postanowił ze sobą skończyć…

,,Mróz Mrozowicz” z kolei przypomniał mi bajkę o Morozce, która nieznacznie różniła się od tej przytoczonej przez autora. Pewien ojciec miał tylko córkę, postanowił ponownie wyjść za mąż. Jednak jego żona nie była dobrą kobietą, miała także córkę. Pewnego dna postanowiła, żeby  córka jej męża udała się na poszukiwania męża. Poszła więc, a na swojej drodze spotkała Mroza Mrozowicza. Od jej zachowania zależało, jak w stosunku do niej zachowa się nieznajomy – czy uda jej się wrócić do domu, czy też nie.

Kolejną ciekawą baśnią jest ,,Królewna żabka”. Pewnego razu król postanowił, aby każdy z jego trójki synów strzelił strzałą. Z miejsca, gdzie ją znajdzie miał wybrać sobie kobietę, z którą miał spędzić resztę życia. Dwaj najstarsi bracia znaleźli piękne panny, z których ojciec był dumny. Natomiast najmłodszy z nich trafił w żabę. Mimo tego, że była zwierzęciem postanowił przedstawić ją reszcie mieszkańców…

Baśni w tej pozycji jest 27, więc nie sposób, bym mogła wszystkie opisać. Muszę jednak przyznać, ze wszystkie z nich były ciekawe. Niektóre z nich szczególnie mi się spodobały, jednak wszystkie zasługują na uwagę. Z tego, co zauważyłam dość często pojawia się motyw 2 mądrzejszych braci lub bogatszych i jednego mniej rozgarniętego, czy biedniejszego. Zupełnie mi to nie przeszkadzało, gdyż każda z tych baśni jest inna, a poza tym nie trzeba czytać wszystkich na raz.

Styl autora był prosty, a opowieści czytałam bardzo szybko. Początkowo było mi się trudno w nie zagłębić, jednak gdy już się wciągnęłam większość książki przeczytałam w jeden wieczór. Baśnie czytałam z ogromną przyjemnością i cieszę się, że mogłam się z nimi zapoznać. Gdy jeszcze kiedyś trafię na podobną pozycję z pewnością także się w nią zaopatrzę.

Dodatkowym atutem są przepiękne, bardzo kolorowe ilustracje, które pojawiają się co jakiś czas w książce. Są doskonałym dodatkiem do bogatej w morały treści. Mianowicie opowiadania niosą ze sobą pewne przesłanie – przebiegłość nie popłaca, mniej mądry nie znaczy gorszy. Baśnie ukazują także, jak ważna jest mądrość ludowa. Dzięki niej bohaterom kilku opowiadań być może udało się wybrnąć z kłopotów.

,,Wielka księga baśni rosyjskich” z tego, co wyczytałam na stronie wydawnictwa przeznaczona jest dla dzieci w wieku od 6-9 lat. Moim zdaniem jest to dobry wiek, aby młodsze dzieci zapoznawać z baśniami, jednak starszym czytelnikom też z pewnością przypadną do gustu. Są one tak uniwersalne, że na pewno choć niektóre zapadną w Waszej pamięci po ich przeczytaniu.

Moja ocena: 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


36 komentarzy:

  1. Zaskoczyło mnie to, że są rosyjskie baśnie. Tzn. na pewno są, bo dlaczego miałoby ich nie być, ale nigdy nie łączyłam baśni z Rosją i nigdy nie przeszło mi przez myśl takie połączenie, więc ta księga to dla mnie coś kompletnie nowego. Zawsze lubiłam baśnie, chociaż te autorstwa Andersena były dla mnie nieco zbyt smutne i dołujące. Kiedyś poczytam te baśnie, muszę sobie je tylko jakoś zorganizować : )
    Ostatnio mam problem z oczami i nie mogę za bardzo czytać i strasznie mnie to zdołowało ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że każdy kraj ma swoje baśnie.
      Współczuję kłopotu z oczami.

      Usuń
    2. Baśnie i Rosja bardziej pasuje, niż baśnie i Polska :) Rosja ma ogromny dorobek w tej dziedzinie. Klechdy, legendy, mnóstwo tego,.. Ile bajek było u nas wydanych przez ZSRR.

      Usuń
    3. No ja mam tylko 2 książki bajek rosyjskich, ale może masz jakieś, które mogłabyś polecić.

      Usuń
  2. zdecydowanie ciekawa lektura i znam blogerkę - tak piszę o Basi, która byłaby nią zachwycona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Basia z pewnością ;)

      Usuń
    2. Skąd wiedziałyście? Aż popiskuję, każda bajka którą opisałaś mi się podoba i troszkę ją znam. Wspaniała publikacja. Zazdroszczę przez ogromne Zet ;)

      Usuń
    3. 27, to na pewno jakaś będzie Ci nieznana.

      Usuń
  3. Przyznam, że uwielbiam wracać do baśni... zarówno rosyjskich, jak i polskich, afrykańskich... dlatego możliwe, że sięgnę po to wydanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tylko te popularne zawsze i teraz te rosyjskie;)

      Usuń
  4. Kiedy ty znajdujesz czas na tyle ksiazek?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spójrz, ile stron mają opisywane przeze mnie pozycje i znajdziesz odpowiedź ;)
      To bez zgryźliwości.

      Usuń
  5. Fajna książeczka. Godna polecenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny zbiór! Chciałabym mieć taki w swojej domowej biblioteczce. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baśnie lubię i to bardzo, więc nie ma rady, muszę nabyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Baśnie uwielbiam, choć tych znanych twórców braci Grimm, Andersena ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rosyjskie bajki to dla mnie czarna magia, ale chętnie bym przeczytała,

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam kiedyś leciały w telewizji rosyjskie filmy - bajki, były cudowne, z chęcią przeczytałabym tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W Lidlu niedawno była ta książka.
    Mamy ją. Fajna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tę książkę z przyjemnością podarowałabym swojemu siostrzeńcowi a i sama chętnie zajrzałabym do niej:)
    Pozdrawiam świątecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię baśnie, a te z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam baśnie, a jeszcze rosyjskie hoho :) Ja właśnie skończyłam czytać książeczkę o Bożym Narodzeniu z baśniami i też była jedna rosyjska, podbiła moje serce, aż ją wieczorem opiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rosyjskie baśnie są bardzo piękne, sama bym chętnie do nich wróciła.
    Moją ulubioną rosyjską baśnią jest "Konik Garbusek", ale nie wiem czy w tym tomie też się znajduje.

    OdpowiedzUsuń