poniedziałek, 30 grudnia 2013

,,Reksio. Księga wiedzy” Beata Dawczak, Izabela Spychał

Wydawca: Papilon
Data wydania: 2010
Format : Książka
Ilość stron: 96
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Papilon

Beata Dawczak i Izabela Spychał to autorki edukacyjnej książki, w której głównymi bohaterami stali się Adaś i Reksio. Przeznaczona jest dla dzieci od 3-5 lat.

Książka została podzielona na 4 pory roku – wiosnę, lato, jesień i zimę. Każda z nich została dokładnie przedstawiona. Nie zabrakło ćwiczeń słuchowych, manualnych, czy także przepisów kulinarnych, do przyrządzenia wspólnie w domu. Można znaleźć także wyszukiwanie różnic pomiędzy ilustracjami, czy jeden labirynt.

Dzięki tej publikacji możemy dowiedzieć się, jak wyglądają poszczególne zwierzęta, ptaki, czy zboża. Wszystko zostało dokładnie przedstawione na ilustracjach. Dodatkowo jest także kilka ćwiczeń na prawidłowe liczenie. Można także samemu wymyślać sobie różne zadania do poszczególnych działów, ilość nowości jest nieograniczona.

Dowiedziałam się także, jak sprawić, aby nasze obrazki wyglądały jak prawdziwe. Wystarczy namalować je kredkami świecowymi, przykryć gazetą i zaprasować żelazkiem przy pomocy dorosłego. Po tym zabiegu nasze obrazki będą wyglądały, jakby były naturalne. Muszę przyznać, że pierwszy raz o tym słyszałam i cieszę się, że trafiłam na tą książkę.

Całość wydana została w sztywnej oprawie, jest bardzo kolorowa. Praktycznie każda strona zawiera jakieś nowe informacje, o których nawet niektórzy dorośli nie mają pojęcia. Jest to prawdziwa skarbnica wiedzy nie tylko dla maluchów, ale także dla rodziców. Kika razy można także przenieść się w świat wyobraźni, słuchając opowieści napisanych przez autorki.

Na końcu znajduje się krótkie zestawienie ilustracyjne 4 pór roku, dni tygodnia oraz miesięcy. Dzięki temu Dziecko może jakoś szybciej zapamięta, co po sobie następuje. Dodatkowym atutem jest także gra planszowa na końcu książki. Jest to miłe zwieńczenie wszystkich zadań i ciekawostek, z jakimi do tamtego momentu mieliśmy okazję się zapoznać. Sama mam ochotę, aby w nią pograć.

Z pewnością kolejnym plusem, który przemawia na korzyść tej pozycji są jej główni bohaterowie – Reksio i Adaś, których kojarzę już z czasów mojego dzieciństwa. Szczerze przyznam, ze to dzięki ich postaciom dość szybko postanowiłam bliżej się przyjrzeć tej publikacji, gdyż byłam bardzo ciekawa, co w sobie zawiera.

,,Reksio. Księga wiedzy” to bardzo ciekawa pozycja, nie tylko dla dzieci, ale także dla każdego z nas. Całe życie się uczymy, a ta książka może być miłym urozmaiceniem dla poznawania nowych faktów. Ja się z nią zapoznałam i nie żałuję. Wiem, że jeszcze niejednokrotnie do niej wrócę, gdyż jest tego warta.

Moja ocena: 5,5/6

Za ufundowanie upominku na Spotkanie Blogerek w Poznaniu dziękuję Wydawcy.

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


28 komentarzy:

  1. wow, efekt z kredkami świecowymi i żelazkiem mi się podoba, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiałam takie książeczki, choć gdy sama byłam mniejsza wyglądały inaczej i nazywały się chyba 5,6,7 czy coś takiego : )
    A Reksio to jedna z ulubionych bajek mojego dziadka. Razem je oglądaliśmy, gdy jeszcze żył. Stare dobre czasy : )

    Co do Czarnych Snów to uważam, że to naprawdę dobra rosyjska fantastyka i szkoda, że jest tak mało popularna. : )


    OdpowiedzUsuń
  3. Reksio to mój ulubieniec z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Reksio to dla niektórych dzieciństwo. Książka na pewno znajdzie swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejna słodka pozycja. a mnie jakoś ujmują okładki;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. O sposobie kolorowania nie słyszałam, ciekawie. Raczej nie kupię, ale jeśli trafiła by w moje ręce dziwnym zbiegiem okoliczności, nie obraziłabym sie i przeczytała. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja ulubiona bajka z dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Reksia. Do tej pory oglądam tę bajkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie dzieci uwielbiają Reksia (zresztą jak i ja), jak do tej pory udał nam się parę książeczek pożyczyć w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd przyznać, ale Nadzia Reksia prawie nie zna. Chyba najwyższy czas na to, aby uzupełnić luki w jej bajkowej edukacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Reksia lubimy, a książki edukacyjne bardzo.

    OdpowiedzUsuń