piątek, 29 listopada 2013

Życiowe piątki.



Z moich weekendowych planów czytelniczych nic nie wyszło, ale za to udało mi się przeczytać w tygodniu ,,Pan Przypadek i celebryci". Moją opinię na jej temat mogliście przeczytać kilka dni temu na blogu.

Dodatkowo w tym tygodniu doszły do mnie 3 książki i audiobook, choć szczerze mówiąc liczyłam na książkę. Mam nadzieję, że uda mi się je przeczytać w weekend, gdyż dwie z nich to pozycje dziecięce. Już dziś po południu może dodam moją opinię na temat jednej z nich, jeśli mi się uda.

Wczoraj na szczęście mieliśmy wolne już od 9, więc mogłam z czystym sumieniem sobie poczytać. Następnie wybrałam się wraz z Pauliną na spotkanie z Małgosią, przesympatyczna osoba. Już kolejny raz zobaczymy się za tydzień na spotkaniu w Poznaniu, bardzo się cieszę.

W weekend w końcu zmusiłam się i udało mi się napisać wstęp do mojej pracy licencjackiej. Jestem z tego niesamowicie zadowolona, gdyż w końcu udało mi się coś ruszyć:)

A jak Wam minął tydzień? Życzę Wam miłego weekendu, odpoczynku i dużej ilości książek, które w tym czasie przeczytacie:)

18 komentarzy:

  1. pracowicie i przy braku czasu, ale poczytać się udało...życzę wytrwałości z tą praca...najtrudniej jest zacząć i skończyć...środek idzie wręcz gładko;D Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że środek najłatwiej ;)

      Usuń
  2. Różnie... a to noce nie przespane i odsypianie w dzień... i ogólnie jestem zadowolona z tego, że nie mam zaległości w recenzjach :D Dziś ukazała się ostatnia z lektur którą czytałam w tym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na szczęście nie mam zaległości.

      Usuń
  3. U mnie tydzień był nudny i monotonny. Liczę na to, że dziś będzie inaczej, bo wybieram się na Łódzkie targi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardzo pracowicie. A jeszcze czekają mnie targi w Łodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój tydzień był męczący i burzliwy, czekam na wyniki dłuuuugiej przesympatycznej rozmowy kwalifikacyjnej do biblioteki, ale wyniki dopiero pod koniec grudnia. Zobaczymy. Miłego weekendu xx.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli nie wymarzenie, ale produktywnie w miarę jak widzę. :)
    Mój tydzień minął mi na chorobie. Mama mnie znowu zaraziła i teraz staram się kurować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to sobie nawet nie planuję, bo ostatnio wszystko mi się wali :/ Ale dostałam z Egmont dwie książki "Wielka księga. Basia" i "Wielka księga.Hania Humorek" i je przeczytałam, a teraz coś poważniejszego czytam :) Także pod tym względem i bez planowania jest całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak Ci się spodobały, bo moje bardzo przypadły mi do gustu:)

      Usuń
  8. Trudno planować sobie, bo moje życie ostatnio jest bardzo chaotyczne :)

    OdpowiedzUsuń