wtorek, 15 października 2013

,,Nikt nie chciał słuchać” Isobel Kerr, Alex Kerr

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2012

Format : Książka
Ilość stron: 312
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Isobel i Alex Kerr to dwójka rodzeństwa, która wiele przeszła w życiu zanim udało im się osiągnąć to, do czego dążyli. Jest to jedna z historii prawdziwych.

Ich życie nigdy nie było normalne, poczucie ciągłego strachu, że ojciec się zabije, podpali ich dom, zemści się na ich matce lub Isobel, których nienawidził. Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo dwójki beztroskich nastolatków, którymi wówczas byli.  Kiedyś musiało dojść do tragedii, gdyż kobieta nigdy nie zgłosiła oficjalnego zawiadomienia na męża. Doszło więc do tego, że w wyniku jednej z kłótni straciła życie. 

Dlaczego przebywała wtedy w domu, skąd wziął się napad złości u mężczyzny? Na te pytania nikt nie potrafi odpowiedzieć. Od tej chwili Isobel i Alex byli skazani na siebie i opiekę społeczną, która nie zawsze potrafiła im pomóc…

Książkę zaczęłam czytać w pociągu, udało mi się przeczytać wówczas około 80 stron. Wieczorem tego samego dnia przeczytałam jeszcze z 5 i pozycja leżała bez żadnej reakcji z mojej strony. Jakoś nie mogłam się zmusić, aby czytać ją dalej. Odczekałam 4 dni i kontynuowałam lekturę, która była bardzo tragiczna i przerażająca w skutkach, które dotknęło dwójkę autorów. Tak się wciągnęłam, że skończyłam tego samego dnia.

Historie prawdziwe są dla mnie za bardzo wstrząsające, abym mogła je czytać jedna za drugą. Ostatnio zrobiłam sobie za krótką przerwę i być może to też wpłynęło na moje podejście do tej historii. Nie zmienia to jednak faktu, że nikomu nie życzę takiego losu, jaki spotkał Isobel i Alexa. Po śmierci matki nie mieli w nikim oparcia, a osoby, które pozornie miały być im bliskie niestety okazały się zupełnie inne, niż sądzili…

Akurat tą książkę chciałam przeczytać już od dawna, więc w końcu się za nią zabrałam. Nie jest to w żądnym stopniu przyjemna pozycja, którą przeczyta się szybko. Ja sobie musiałam co jakiś czas przerywać, żeby jakoś ochłonąć ze stopnia tragedii informacji, który płynął z jej stron. Nie jest to zbyt obszerna książka, jednak trudno przez nią przebrnąć.

Narracja toczyła się dwuwątkowo, jeden rozdział był poświęcony punktowi widzenia Isobel, kolejny Alexowi, jednak ciągłość fabularna została zachowana. Autorzy zastosowali także częściową retrospekcję. Już na samym początku książki możemy dowiedzieć się o zabójstwie ich matki, które wydarzyło się stosunkowo późno w ich życiu.

,,Nikt nie chciał słuchać” to niełatwa pozycja, jednak warto się z nią zapoznać. Dzięki niej inaczej spojrzymy na osoby z domów dziecka lub te, którymi zajmuje się opieka społeczna. Być może, gdy usłyszymy jakiś krzyk za ścianą inaczej na to zareagujemy. Być może tamci ludzie potrzebują właśnie naszej pomocy!

Moja ocena: 5,5/6

32 komentarze:

  1. W naszej bibliotece książki tego typu są po prostu oblegane. Ja jakoś średnio za nimi przepadam. Chyba nie lubię czytać o czyimś nieszczęściu. Niemniej czytam, ale nie mam na nie parcia, wolę inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość rzadko czytam. Ostatnio jakoś tak częściej.

      Usuń
  2. ciekawa problematyka zawarta w książce, ja też czasem tak mam, że muszę na jakiś czas odłożyć książkę, aby do niej powrócić i czytać, wciągnąć się....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę, i po Twojej recenzji chyba się na nią skuszę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. To może być dobra, ale i mocno przygnębiająca historia. Lubię książki tego typu, choć tak jak Ty - nie mogłabym czytać ich zbyt wiele pod rząd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat podobała mi się, ale np. bardziej wzruszyła mnie ,,Ocal mnie od złego".

      Usuń
  5. Wstrząsająca książka, chętnie bym przeczytała, lubię się udręczać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wątpię, czy jak ktoś usłyszy krzyk za ścianą będzie chciał zareagować. W dzisiejszych czasach ludzie wolą święty spokój niż wychylać się ponad przeciętność. Smutne, ale prawdziwe. Co do samej książki, wydaje się szalenie poruszająca, więc będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, ale może mentalność się zmieni.

      Usuń
  7. O! Nigdy o niej nie słyszałam, a zapowiada się naprawdę nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czasem przeczytać taką książkę, więc pewnie kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czytać życiowe książki i żyć życiem tych postaci. Chętnie przeczytam tę pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdaję sobie sprawę z tego, jak to zabrzmi, ale uwielbiam tego typu książki. Może fakt, że inni maja gorzej mnie pociesza, albo po prostu odczuwam potrzebę przeżycia emocji, które wywołają refleksje.
    Żałuję, ze nie kupiłam tej książki, kiedy była dostępna w Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat ją kupiłam w Tesco, jakaś promocja była 3,75 zł, ale nie wiem z jakiej okazji, bo nic przy regale nie było napisane, tylko na kasie zobaczyłam dopiero ;)

      Usuń
  11. Im więcej lat mi przybywa tym częściej sięgam po tego typu książki. Z przyjemnością znajdę czas i na tą pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To takie pozycje, które pozostawiają po sobie jakiś ślad i chociaż czasami ciężko czytać mi o tragedii innych to jednak cenię takie poruszające serce książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam Twoje recenzje od serca! nie stronę od takich trudnych lektur, więc pewnie i ta kiedyś do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń