poniedziałek, 21 października 2013

,,Jak skrzat Jagódka uczył ślimaka marzyć” Ewa Stadtmuller

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012

Format : Książka
Ilość stron: 12
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Ewa Stadtmuller to autorka kilku części o skrzacie Jagódce skierowanej dla najmłodszych czytelników.

Skrzat Jagódka udał się z pomocą do ślimaka, który spadł z liścia. Na miejscu znajdował się już doktor dzięcioł. Po upadku ślimak czuł się źle w sferze psychicznej. Nie spełniło się jego marzenie oglądania świata z wysokości. Tytułowy bohater musiał jakoś temu zaradzić…

Zapoznałam się już z 4 książeczkami z tej serii. Postanowiłam także skusić się na tą opowiadającą o marzeniach ślimaka.  Jak zwykle się nie zawiodłam. Tekstu nie ma za wiele, a same ilustracje są bardzo kolorowe i naturalne. Bajka przeznaczona jest dla dzieci z przedziału 3-7 lat, jednak sądzę, że wartości w niej zawarte są ponadczasowe.

Warto mieć marzenia, a jeszcze lepiej dążyć do ich realizacji. Nie zawsze wszystko może nam się udać, jednak nie warto zniechęcać kilkoma niepowodzeniami, a warto trwać w swoich postanowieniach realizacji zadania. Z pewnością kiedyś nam się uda, dużą pomocą mogą okazać się wtedy nasi przyjaciele, na których pomoc zawsze możemy liczyć.

Do tej pory w serii ukazało się 9 książeczek. Każda z nich niesie ze sobą inne przesłanie, dlatego warto zebrać całą serię i czerpać z nich wiedzę. Mi się bardzo podobają i w przyszłości z pewnością jeszcze nieraz będę do nich powracać.

,,Jak skrzat Jagódka uczył ślimaka marzyć” to pozycja o naszych pragnieniach, które dzięki staraniom mogą się urzeczywistnić, dlatego starajmy się tak czynić.

Moja ocena : 5,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania 


20 komentarzy:

  1. Brzmi super. To w sumie książeczka o spełnianiu marzeń.
    ps. napisałaś ,,Warto mieć ważenia'', chyba chodziło ci o marzenia?

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekaw pozycja! na razie nie dla mnie, ale wiem komu ją polecę! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię takie książeczki! Patryczek (i Wikusia) też będą zachwyceni:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam Jagódkę, jak buduje bibliotekę - dzięki Tobie - wiesz, że lubię biblioteczne klimaty. A Jagódka jest bezbłędny, wspaniałe ilustracje - nie dziwię się, że Ci też się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, że skłoniłam Cię do zakupu ;)

      Usuń
  5. Przepraszam, wiem, że to chamsko zabrzmi, ale w pierwszej chwili pomyślałam, że upadek przyczynił się do tego, że ślimak nabawił się kuku na muniu ;) Takie łupie skojarzenie.
    Generalnie jestem ciekawa w jaki sposób Jagódka poradził sobie z niespełnionym marzenie kolegi. Naprawdę muszę rozejrzeć się za tą serią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi takie skojarzenie nawet na myśl nie przyszło ;)

      Usuń
  6. Dziś odkryłam, że rośnie mi w rodzinie kolejna miłośniczka książek, może się zastanowię nad zakupem dla niej tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. coraz bardziej podoba mi się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już niedługo w mojej rodzinie pojawi się dzieciątko :)
    Ja jako przykładna ciocia powinnam już zacząć kompletować dla niego biblioteczkę :)

    OdpowiedzUsuń