niedziela, 29 września 2013

,,Gra o Ferrin” Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2010
Format : Książka
Ilość stron: 422
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf

Katarzyna Michalak to autorka obecnie już kilkunastu powieści. ,,Gra o Ferrin” to jednak jedyna fantastyczna pozycja pisarki. W planach jest 5 tomów książek.

Karolina pracowała w karetce, była anestezjologiem. Właśnie wraz z ekipą została wezwana do pewnej kobiety. Po dotarciu na miejsce doznała niemałego szoku – umierająca była łudząco podobna do niej, wyglądały, jak siostry bliźniaczki. Niestety, samobójczyni zmarła w karetce, prosząc Karolinę, aby pozwoliła jej odejść. Po powrocie do domu bohaterka nie mogła sobie znaleźć miejsca. Dodatkowo jej przybrana ciotka, która ją wychowywała, odeszła. Nagle Karolina przeniosła się do magicznej krainy, gdzie czekało na nią wiele wrażeń i przygód, ale i wiele niebezpieczeństw…

Za tą pozycję autorki zabierałam się już dość długo. Pokusiłam się nawet o jej zakup, jednak zanim zabrałam się za jej czytanie minęło sporo czasu. Przeleżała u mnie na półce kilka miesięcy, aż w końcu postanowiłam się za nią zabrać. Początek niestety nie zachęcał, a magiczne przeniesienie nie za bardzo mnie pociągało.

W powieści pojawiło się sporo bohaterów, niestety mieli tak wymyślne nazwiska, że bardzo trudno było mi się zorientować, kto z kim i w jaki sposób jest powiązany.  W związku z tym też fabuła nie wydawała mi się, aż tak ciekawa, jak to początkowo zakładałam. Brnęłam jednak dalej…

Co jakiś czas pojawiały się także wulgaryzmy. Rozumiem, że książka miała opierać się na gwałtach, porwaniach i dążeniu do określonego celu. Nie mogę pojąć jednak, dlaczego kobieta była nazywana niecenzuralnymi słowami. Można to było moim zdaniem przedstawić w bardziej łagodnej wersji.

Przeczytałam połowę i poszłam spać, bo czułam, że dłużej już tego nie dam rady czytać. Następnego dnia od rana zabrałam się za dalszy ciąg i czytało mi się trochę lepiej. Fabuła bardziej do mnie docierała, ale i tak nie rozpoznawałam bohaterów. Zakończenie też było dla mnie nie do końca zrozumiałe.

Obecnie na mojej półce znajduje się tylko 1 tom Kronik Ferrinu, jednak w planach jest wydanie całego 5-tomowego cyklu. Mam nadzieję, że kolejne części będą bardziej przyswajalne, gdyż twórczość autorki bardzo lubię.

Warto jeszcze dodać, że książka została zakończona w 2004 roku, więc ponad 9 lat temu. Na ówczesne realia może i była fenomenem, lecz teraz już nie za bardzo tak jest. Dodatkowo pojawili się także Amre i Berenika, bohaterowie, którzy występowali także w Poczekajce.

,,Gra o Ferrin” to pierwsza fantastyczna książka autorki, którą z trudem zmęczyłam. Jakoś jednak dobrnęłam do końca i jestem nawet ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

Moja ocena: 3,5/6

Książka została przeczytana w ramach wyzwania


24 komentarze:

  1. Myślę, że ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze tej książki, niedługo zamierzam to zmienić. Tylko po Twojej recenzji troszkę się zmartwiłam. Spodziewałam się, że powieść będzie wysoko oceniana, a tu proszę, kilka minusów się znalazło. Nie zmienia to faktu, że i tak przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to ja jestem teraz przerażona! Mam ją na półce i dopiero będę ją czytac, a tu taka recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mimo wszystko jestem ciekawa, jak autorka poradziła sobie z gatunkiem fantasty.

    OdpowiedzUsuń
  5. niezbyt zachęcająca opinia - raczej sobie podaruje :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako że jestem fanką twórczości Katarzyny Michalak to na pewno książkę przeczytam i wtedy przekonam się czy warto będzie kontynuować poznawanie dalszych części Kroniki Ferrinu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem fanką, więc się skusiłam.

      Usuń
  7. O autorce słyszałam, ale nie miałam możliwości zapoznać się z jakąkolwiek książką. Myślę, że do tej też nie sięgnę. http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic autorki, a to zdaje się w ogóle jej pierwsza książka, a później przerzuciła się na inny gatunek, ale mogę się mylić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria poczekajkowa chyba była pierwsza:)

      Usuń
  9. Nie czytałam ani powieści obyczajowych autorki, ani tej fantastycznej, niestety nie chcę tego zmieniać. Bardziej tyczy się to tej fantastyki, bo po prostu mojego ukochanego gatunku nie chcę męczyć. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam :)

    PS. To jedna z 3 książek autorki, której póki co jeszcze nie udało mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam za sobą kilka książek Kasi Michalak, ale za fantastykę podziękuję. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyka i ta autorka?! Do pani Michalak nie ciągnie mnie w ogóle, ale jestem naprawdę zaskoczona, że zabrała się za fantastykę..

    OdpowiedzUsuń