czwartek, 8 sierpnia 2013

Dyskusyjne czwartki - Książki biograficzne.



Muszę przyznać, że ostatnio raczej czytam literaturę dziecięcą, jednak od czasu do czasu lubię skusić się także na książkę biograficzną. Ostatnio czytałam na przykład ,,Najcenniejszy dar" Evansa, o którym będziecie mogli niebawem przeczytać:)

Książki biograficzne mają to do siebie, że pisane są na faktach, mniej lub bardziej znanych osobom z kręgu autora,które musi ujawnić na cały świat. Oczywiście sam się na to decyduje, jednak ja chyba czułabym się niezręcznie, gdyby ktoś czytał o moim życiu.

Nie ukrywam jednak, że lubię czytać takie pozycje podobnie, jak wszystkie inne. W przypadku Evansa nawet nie wiedziałam, że jest to jego biograficzna pozycja. Nie wyszukuję ich jakoś nagminnie, a jeśli na jakąś trafię to z chęcią przeczytam.

Cenię sobie takie powieści, gdyż autor musi odkryć się przed światem. Przeważnie są one nacechowane emocjami i niejednokrotnie wywołują skrajne uczucia w czytelniku, są też wzruszające. Dlatego warto poświecić im swój czas!

18 komentarzy:

  1. Ja biografie czytam tylko i wyłącznie wtedy, kiedy dana osoba mnie bardzo, ale to bardzo interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowe biografie też wtedy czytam, ale książki obyczajowe o autorze to już prędzej:)

      Usuń
    2. Przyznam, że mam podobnie.

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnej biografii i na razie nie mam na nią ochoty. Może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak:) Zawsze musi być ten pierwszy raz:)

      Usuń
  3. Zdecydowanie wolę biografię od autobiografii. Dobrze jeśli ktoś z pewnego dystansu spojrzy na postać głównego bohatera. Ostatnio miałam okazję przeczytać biografię Violetty Villas, spisaną przez dwójkę dziennikarzy. Bardzo ciekawa pozycja. Niebawem pewnie zamieszczę recenzję.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to z chęcią przeczytam twoją opinię na jej temat:)

      Usuń
  4. Ja jakoś nie przepadam za życiorysami. Dlatego ich nie czytuję. Dopiero teraz znalazłam ostatnio ciekawą i wartą uwagi biografię - Gandhi. Jestem żołnierzem pokoju. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem zwolenniczką biografii, ponieważ nie interesuje mnie życie innych ludzi, zwłaszcza pseudo-celebrytów i innych gwiazd, ale życie kogoś pozornie zwyczajnego chętnie mogę poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie czytam biografii celebrytów,ani innych sław, czasem skuszę się na opowieść o jakimś autorze:)

      Usuń
  6. Nie czytuję biografii, ani książek dla dzieci, jak wiesz wybieram najczęściej fantastykę, choć również kryminały, romanse. ;) Książki-biografie nie ciekawią zbytnio, wole fikcyjnych bohaterów.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubię biograficzne, kiedyś nawet pokusiłam się o biografię Pani Wałęsy, ale po kilkudziesięciu kartkach odłożyłam na półkę i już nie wróciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię biografię i to szczególnie osób, które coś w życiu osiągnęły ;) u mnei na blogu są na razie tylko dwie biografie - Coco Chanel i Marilyn Monroe, ale z pewnością będzie ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń